And Kim Harrison goes to ….

No i mamy wyniki. Konkurs okazał się największym przedsięwzięciem w historii bloga. Post dość szybko wylądował w najpopularniejszych, a liczba zgłoszeń mocno mnie zaskoczyła. Zainteresowanych ksiązkami było 69 więc chyba całkiem sporo :). Poniżej fotorelacja z losowania:

Urna gotowa

Maszyn losujący został zwolniony i rozpoczyna pracę:

Ach te emocje

 

And Kim Harrison goes to:

 

post meridiem proszona o podanie adresu wysyłki :) Gratuluję

20 komentarzy Dodaj swoje
  1. A kiedy będzie rozdawajka z książkami, których nie czytałam? :) Chętnie przygarnę uf, tylko jakieś mi nieznane :)
    A zwyciężczyni naturalnie gratuluję :)

Dodaj komentarz