You are here
Komiks 

Z jednej strony trochę lepiej, z drugiej strony nadal kiepsko

thorgal_sojusze
Bylem zaskoczony jak długo Le Lombard opierał się pokusie odcinania kuponów od serii Thorgal. W końcu nadszedł jednak ten moment, kiedy Thorgal po odejściu van Hamme zaczął obniżać loty, a Rosiński poprzez zmianę sposobu rysowania doprowadził do tego, że albumy zaczęły ukazywać się rzadziej. Powstała pustka, którą trzeba było zapełnić i pojawiły się serie poboczne. Louve rysowana przez Romana Surżenkę ze scenariuszami, których autorem jest Yann, Thorgal: Młodzieńcze lata tworzone przez tych samych panów i Kriss de Valnor, gdzie za scenariusz odpowiada Yves Sente, a rysuje Giulio de Vita. Pierwsze dwie są moim zdaniem całkiem ok, Kriss de Valnor już niestety niekoniecznie.
Kriss de Valnor: Sojusze kontynuuje historię z poprzednich tomów, wikingowie muszą się zjednoczyć, aby stawić czoła nadciągającym siłom cesarza Magnusa. Część wojowników północy opowiada się za królem uzdrowicielem, szefową reszty z nich w poprzednim tomie została Kriss de Valnor. Jeśli nie uda się jej przekonać oponenta do współpracy wikingowie zostaną zmiażdżeni.Album trzyma poziom poprzedniej części, czyli jest bardzo przeciętny, momentami nawet niestety kiepski. O ile w Thorgalu Yves Sente powoli się rozkręca i historia wymyślana przez niego staje się powoli bardziej interesująca, to tutaj wpycha chyba te pomysły, których nie udało mu się zrealizować w serii głównej. Tam Jolan był kreowany na głównego bohatera serii, ale spotkało się to z kiepskim przyjęciem, wiec jego historię Sente opowiada w opowieści o Kriss de Valnor, bardzo mocno wiążąc losy tej dwójki. A przecież miała być to seria o Kriss.

Pozytywnym aspektem tego albumu jest jedynie coraz lepsza forma rysownika. Giulio de Vita zaczyna coraz lepiej radzić sobie ze światem Thorgala, trafiają się pojedyncze naprawdę udane kadry. W pozostałych też jest coraz więcej ładu, nie maja już tak chaotycznej kreski.

Podsumowując Kriss de Valnor Sojusznicy to bardzo przeciętny tytuł, z kiepskim scenariuszem i rysunkami, które nie powalają. Spodoba się najprawdopodobniej tylko zagorzałym fanom.

Tytuł:  Kriss de Valnor Sojusznicy
Scenariusz: Yves Sente
Rysunki: Giulio de Vita
Wydawca: Egmont
Do tramwaju: komiksów nie czytamy w tramwaju :)
Ocena ogólna: 3/10

Related posts

2 thoughts on “Z jednej strony trochę lepiej, z drugiej strony nadal kiepsko

  1. Viv

    Coś ci ostatnio kolejne tomy serii nie służą…

    1. Eee tam, Donna Leon jest niezła, Asterix świetny :)

Dodaj komentarz