You are here
Różne 

Liebster Blog Award – pożarci przez Pożeracza Światów

liebster-awardZostaliśmy pożarci przez Pożeracza, odpowiadamy, ale tradycyjnie nie nominujemy :). Zapraszam.

Secrus

1. Gdzie najczęściej czytasz?
Tylko w domu, przy swoim biurku. Od święta w łóżku, ale usypiam. Gdy układam się w pozycji leżącej, mój mózg zapomina o wszystkich czynnościach oprócz jednej – ŚPIIIJ! CHCĘ ODPOCZĄĆ!

2. Czy masz jakieś książki, które wyjątkowo długo czekają na półce na lekturę?
Mam ich całkiem sporo. Czekają na lepszy czas, na moją pełną uwagę ukierunkowaną tylko na nie. Wchodzi w to sporo klasyki, ale też nowości, które z jakichś powodów spychane są na dalszy plan. Eco, Dickens, King, Chandler, Christie, Sherlock Holmes, Tołstoj, Dostojewski, Hemingway… eh, to bywa dobijające, bo wiem, że każdy z tych autorów da mi tyle wrażeń, że najchętniej przygarnąłbym je już, teraz, w tej chwili.

3. Czy bierzesz udział w wyzwaniach czytelniczych?
Nie biorę. To rodzaj kolejnego ograniczenia, na które nie starczyłoby mi sił, czasu i wytrwałości. Wyzwania stawiam sobie sam, a często z wyzwań rezygnuję i stawiam na czystą lekturową przyjemność.

4. Jedna książka od deski do deski – czy kilka równolegle, naprzemiennie?
Wolałbym to pierwsze, ale z racji licznych zobowiązań coraz częściej korzystam z tego drugiego. Egzemplarze recenzenckie, lektury na studiach filologicznych, tytuły, które nie mogą czekać i odkładają wszystko inne na bok, bo są tak intrygujące – różnie bywa. Obecnie na moim biurku widać stosik czterech książek, wszystkie w zaawansowanym stopniu czytania. Staram się unikać takich sytuacji, ale nie zawsze wychodzi. Zresztą prawda jest taka, że gdyby któraś z nich była wyjątkowa i idealnie skrojona pode mnie, czytałbym tylko ją :)

5. Notka – na świeżo po lekturze, czy dojrzewa jak wino?
Notatki do recenzji w trakcie lektury – czasem hasłowe spostrzeżenia, czasem całe zdania układające się w głowie jak puzzle, spisywane nerwowo do specjalnego zeszytu, aby żadna myśl nie umknęła. Potem zależnie od czasu; mogę siąść do tekstu na godzinę-półtorej i skończyć, odczekać dzień lub dwa, zależnie od terminów, i wprowadzić poprawki, a następnie opublikować, ale też mogę siąść do pisania tydzień po przeczytaniu albo napisać szybko, ale zwlekać z publikacją dłuższy czas. Zazwyczaj im dłużej recenzja leży, tym jest doskonalsza, bo przy każdym podejściu coś zmieniam, coś poprawiam, zauważam nieścisłość i ją likwiduję. Świetna sprawa, uczy wytrwałości i rzetelności – wstydziłbym się pokazać czytelnikom mocno niedopracowany tekst pisany na kolanie.

6. Czy wybierasz książkę po lekturze blurba i recenzji, spontanicznie po okładce, czy kierując się marką – autora, serii, wydawnictwa?
Gdy chodzi o wydawanie pieniędzy, spontan się u mnie nie sprawdza. Nieważne, że chodzi o książki. Głównie liczy się marka, opinie znajomych, dobre recenzje i oceny na portalach typu Lubimy Czytać albo Goodreads. Opis fabuły i ciekawa okładka też zachęcają, ale to tylko dodatki. Choć nie powiem, ujmująca grafika na okładce często przyciąga na tyle, że właśnie danemu tytułowi przyglądam się bliżej i nierzadko znajduję coś, co idealnie do mnie pasuje.

7. Czy masz książkę, do której wracasz, odczytujesz ją na nowo, smakujesz po latach?
Chyba każdy z nas ma taką książkę. U mnie to na pewno „Wilk stepowy”, na pewno „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa. „Magiczne lata” McCammona przeczytałem co prawda całkiem niedawno, ale już teraz powtarzam fragmenty, smakuję klimat, przywołuję piękne sceny… będzie ze mną przez wiele lat.

8. Czy masz ulubionego autora?
Zbyt rzadko „czytam autorami”, by móc nazwać któregoś ulubionym. Łatwiej byłoby mi wskazać takich w konkretnych gatunkach literackich. Za x lat to się zmieni, na razie – nie wyrokuję ;)

9. Czytnik – czy używasz? Jeśli tak – czy na równych prawach z wersjami papierowymi?
Mam. Używam od święta, bo preferuję wersje papierowe i w nich mam wystarczająco duże zaległości. Cenię sobie komfort czytnikowej lektury, ale książki tradycyjne wygrywają bezkompromisowo.

10. Jak długa jest Twoja lista „do przeczytania”?
Długa. Dłuższa z każdym dniem, a powinna się chyba zmniejszać…

Janek

1. Gdzie najczęściej czytasz?
Kiedyś w tramwaju, teraz wieczorem na sofie, jak wszyscy pójdą spać.

2. Czy masz jakieś książki, które wyjątkowo długo czekają na półce na lekturę?
Jest kilka, a może nawet kilkadziesiąt. przełożyłem je już do drugiego rzędu, żeby nie patrzyły na mnie z takim wyrzutem.

3. Czy bierzesz udział w wyzwaniach czytelniczych?
Próbuję, ale kiepsko mi to wychodzi.

4. Jedna książka od deski do deski – czy kilka równolegle, naprzemiennie?
Najczęściej jedna. Jeśli mi „nie idzie” jakaś książka to biorę inną, kończę i wracam do tej pierwszej

5. Notka – na świeżo po lekturze, czy dojrzewa jak wino?
Jeśli mam czas, to od razu, staram się tez napisać cały tekst za jednym zamachem, a potem poprawić.

6. Czy wybierasz książkę po lekturze blurba i recenzji, spontanicznie po okładce, czy kierując się marką – autora, serii, wydawnictwa?
Najczęściej kierując się znalezionymi opiniami, nie pamiętam kiedy kupiłem książkę po przeczytaniu blurba ;)

7. Czy masz książkę, do której wracasz, odczytujesz ją na nowo, smakujesz po latach?
Kilkanaście, mam parę które mi się rozleciał. Przyznam jednak szczerze, że ostatnio mam zdecydowanie zbyt mało czasu na powroty :(

8. Czy masz ulubionego autora?
John Scalzi, Douglas Hulick, Marta Kisiel, Aleksandra Marinina i jeszcze ….

9. Czytnik – czy używasz? Jeśli tak – czy na równych prawach z wersjami papierowymi?
Już tak :) Mam czytnik, lubię na nim czytać, jeśli cena jest zachęcająca, to kupuję ebooka.

10. Jak długa jest Twoja lista „do przeczytania”?
Za długa ;)

Related posts

5 thoughts on “Liebster Blog Award – pożarci przez Pożeracza Światów

  1. A ja to nie umiałabym np. przy biurku czytać :D Zawsze muszę mieć łóżko :D A moja lista ksiażek do przeczytania…. łuuuhu :D

    1. Edyta

      Ja też nie potrafię czytać przy biurku, preferuję fotel i łóżko :)

      1. Secrus

        Fotel opcjonalnie, ale tylko jeśli w pobliżu jest powierzchnia, przy której można robić notatki ;) Choć np. mam kilka tytułów, które kojarzę właśnie z czytaniem w łóżku – i nie powiem, przyjemnie całkiem, choć muszą być baardzo porywające.

  2. Dziękuję :) ja jakoś nie mogę czytać w domu poza weekendami – głównie w autobusach – stąd właśnie moje pytanie :) Secrus #9 – dokładnie to samo u mnie.

    1. Secrus

      My dziękujemy za ciekawe pytania :) #9 – ja będę ten tradycjonalizm pielęgnował w sobie jak najdłużej!

Dodaj komentarz