You are here
Przeczytane 2015 

Sherlock w wersji młodzieżowej

sherlocklupinMało która postać literacka tak dobrze zadomowiła się w popkulturze jak Sherlock Holmes. No dobra jest jeszcze niby Hercules Poirot, czy Panna Marple, ewentualnie Zorro, ale to detektyw z Baker Street jest absolutnym „numero uno”. W piątek na blogu będzie o jego arcy-wrogu, Moriartym, a dziś zapraszam na młodzieżowe wcielenie detektywa.

Alessandro Gatti, włoski pisarz ukrywający się w tym przypadku pod pseudonimem Irene Adler, postanowił zaproponować swoim czytelnikom nastoletnią wersję Sherlocka. Wspomógł go jedyną kobietą, wtedy jeszcze dziewczyną, która wyprowadziła wielkiego detektywa w pole, czyli Irene Adrler która pełni w powieści rolę narratora. Wiadomo jednak, że czasem potrzebny jest jeszcze ktoś od brudnej roboty, więc dokooptował im do kompletu przyszłego włamywacza dżentelmena czyli Arsena Lupin’a. Wyszło ciekawie

Podczas wakacyjnego pobytu we francuskiej nadmorskiej wiosce trio bohaterów znajduje na plaży zwłoki mężczyzny. Pierwotnie wszystko wskazuje, że to rozbitek, albo samobójca, jednak Sherlock szybko orientuje się, że mają do czynienia z morderstwem. Potem nasi młodzi detektywi zmierzą się z gangiem organizującym nielegalny hazard i wymuszającym haracze, wskażą nieuczciwych policjantów, by na koniec wybrać się z zaskakującą wizytą do trzech starszych pań. Dzieje się !

Kiedy przeczytałem opis na okładce pomysł na takie połączenie bohaterów wydał mi się nad wyraz karkołomny. Na cóż ten Lupin, po co Sherlockowi, Irene? Podczas lektury okazało się jednak, że autor bardzo ładnie poskładał te klocki, postacie uzupełniają się znakomicie, a zestawienie dwóch chłopców i jednej dziewczyny daje bardzo udany efekt. Zaznacza, kim w przyszłości staną się poszczególne postacie, ale ich nie przerysowuje i nie przedstawia jako tzw „starych malutkich”. To młodzi ludzie, którzy dopiero za jakiś czas staną się „klasyczną” wersją samych siebie.
To oczywiście powieść kryminalna dla dzieci, więc nie należy po niej oczekiwać zbyt szczegółowych opisów środowisk przestępczych czy jakiejś brutalności, zresztą dyskwalifikowałoby to ją w tej kategorii. Przyznać jednak trzeba szczerze, że pan Alessandro nie poszedł na łatwiznę, zagadka kryminalna wymaga od bohaterów sporej pracy, a nawet starszy czytelnik też nie od razu odgadnie, kto stoi za zbrodnią. Fabuła jest dynamiczna i interesująca, a na koniec dostajemy jeszcze bardzo miłe zaskoczenie. Kiedy zagadka została rozwiązania przez policję mnie wciąż coś się nie zgadzało, założyłem jednak, że to po prostu niedbałość ze strony autora, który nie potraktował do końca poważnie młodego odbiorcy. Okazało się jednak, że srodze się myliłem i przed końcem wszystko się zostało wyjaśnione. Z sensem i logicznie, bez taryfy ulgowej.

Nie wiem co będzie dalej, ale pierwszy tom przygód tego przedziwnego tria jest bardzo udany i trafia na półkę Szymka z napisem „Do przeczytania kiedy nauczy się czytać”. A seria chyba zdobyła już sporą popularność, skoro we Włoszech ukazało się już 11 tomów :)

Informacja tramwajowa
Jak najbardziej się nadaje, czyta się lekko i z przyjemnością nawet na stojąco. Nie wiem jednak, czy dziecku jadącemu do szkoły bym dał, bo łatwo może przeoczyć przystanek

Podsumowanie:
Tytuł: Sherlock, Lupin i ja. Trio Czarnej Damy
Autor: Irene Adler
Wydawca: Zielona Sowa
Do tramwaju: raczej nie
Ocena czytadłowa: 5/6 (w grupie docelowej)
Ocena bezludnowyspowa: 4/6 (w grupie docelowej)

Related posts

9 thoughts on “Sherlock w wersji młodzieżowej

  1. Jedenaście tomów, powiadasz? To mi się córka ucieszy, bo jest po trzecim i ciągle molestuje o kolejne. Chociaż wydawca chyba się niespecjalnie spieszy z nowymi, szkoda, dziecko mi gotowe wyrosnąć :)

    1. Janek

      W Polsce są chyba na razie trzy, podpytam na targach jakie plany :)

      1. zacofany.w.lekturze

        A popytaj, bo to akurat na 10 lat. Młody Sherlock z WABu okazał się trochę za trudny.

  2. Książka powinna niedługo do mnie zawitać :D
    Mam nadzieję, że i mi się spodoba :D

    1. Janek

      Jestem przekonany, że tak. Autorowi udało się napisać coś naprawdę udanego :)

      1. Tak, tak i jeszcze raz tak :D Świetna książka :D

        1. Janek

          Są jeszcze dwa tomy :)

          1. Wiem :D Widziałam :D I może po nie sięgnę :P

  3. Wychodzę z założenia, że dobrego Sherlocka nigdy nie za mało :)

Dodaj komentarz