You are here
Przeczytane 2015 

What if, czyli gdybanie na wysokim poziomie

whatifCo by było, gdybym nie napisał tej notki?
Prawdopodobnie nic by się nie stało.

Co by było, gdyby Jagiełło zdobył Malbork?
Prawdopodobnie żylibyśmy w innym świecie.

A co by było, gdybyśmy pływali w basenie podczas burzy?
Tu już sprawa jest prosta, Randall Munroe wie na pewno.

Właśnie ukazuje się jego książka What if? A co gdyby?, w której gdybanie, a przede wszystkim odpowiadanie na dziwne pytania nabiera nowego wymiaru. W sumie to chyba książka mogłaby nawet mieć podtytuł Odpowiadaj na dziwne pytania jak profesjonalista, bo autor robi to naprawdę nieźle.

Randall Munroe pracował dla NASA jako niezależny specjalista od robotyki, a w międzyczasie rysował sobie internetowe komiksy. Kiedy agencja kosmiczna zdecydowała się nie przedłużać z nim kontraktu, zaczął się tym zajmować na pełen etat i teraz ma ponoć coś koło 70 milionów odsłon miesięcznie. Książka to wynik tej działalności, znajdziemy w niej odpowiedzi na przeróżne pytania, które zostały mu zadane za pomocą strony internetowej. Pytania są bardzo różne, ciekawe, dziwne, zaskakujące, bliskie rzeczywistości i zupełnie od niej oderwane, i choć czasem na pierwszy rzut oka wyglądają na głupie, to autor wszystkie traktuje poważnie i odpowiada na nie naprawdę ciekawie. Owszem, czasem musi poczynić pewne dodatkowe założenia, tak, aby odpowiedź była w ogóle możliwa, ale zawsze jest interesująco. Co stanie się z łodzią podwodną w kosmosie, kiedy pioruny są naprawdę niebezpieczne, jaki sens ma rzucanie bumerangiem uzbrojonym w C4, czy z klocków Lego da się zbudować naprawdę dłuuugi most, to tylko niewielka część tego, co znajdziecie w książce.

Wszystkie odpowiedzi są, albo przynajmniej starają się być, oparte na naukowych przesłankach, ale na szczęście autor nie używa przesadnie naukowego żargonu czy hermetycznego słownictwa, odpowiedzi są według mnie czytelne nawet dla młodszych odbiorców czy ludzi z przygotowaniem wyłącznie humanistycznym. Owszem, czasem pojawiają się dziwne liczby czy jakieś obliczenia, ale można spokojnie je zrozumieć, a w chwilach zwątpienia nawet ominąć, nie tracąc niczego z sensu odpowiedzi. Nawet jeśli nie lubicie matematyki, to warto sięgać po książkę, bo autor uzupełnia treść o zabawne rysunki wyjaśniające wszystko, i odpowiedź znajdzie się zawsze.

Chciałem jednak was ostrzec, drodzy potencjalni czytelnicy. Książki Randalla Munroe nie da się czytać jednym ciągiem. Zdecydowanie więcej sensu ma jej dawkowanie i czytanie po kilka pytań dziennie, jeśli spróbujecie „przysiąść” i przeczytać więcej na raz, ominie was sporo przyjemność.

Informacja tramwajowa
Tak, tak, tak! To jest idealna lektura do komunikacji miejskiej! Zawsze się znajdzie jakieś pytanie, na które odpowiedź będzie miała długość dokładnie dopasowaną do waszej trasy.

Podsumowanie:
Tytuł: What if? A co gdyby?
Autor: Randall Munroe
Wydawca: Czarna Owca
Do tramwaju:
TAK!
Ocena czytadłowa: 4/6
Ocena bezludnowyspowa: 4/6

Related posts

3 thoughts on “What if, czyli gdybanie na wysokim poziomie

  1. Cholera, nie korzystam z komunikacji miejskiej ;( Trudno, będę czytał w domu. Mam nadzieje, że wiele na tym nie stracę :D

    1. Janek

      Dasz radę i poza :)

  2. Właśnie czytam i w autobusie czy tramwaju faktycznie świetnie się czyta:) a ile zabawy!

Dodaj komentarz