You are here
Przeczytane 2015 

Wilki, czyli w Białowieży słychać wycie.

wilkiAdam Wajrak to przez długi czas był dla mnie wyłącznie panem z telewizji mówiącym o zwierzakach, coś tak jakby nowoczesny Sumiński, który opowiadał dzieciom o przyrodzie w programie Zwierzyniec. Tak, był kiedyś taki program i miał całkiem sporą widownię ;)

Jak się jednak potem okazało Adam Wajrak, to przede wszystkim dziennikarz i aktywista przyrodniczy mieszkający od dłuższego czasu w Teremiskach, miejscowości położonej w Puszczy Białowieskiej. Pierwsza jego książka na jaką trafiłem to Zwierzaki Wajraka, znakomity początek dla każdego chcącego poznać przyrodę Polski, zbiór krótkich charakterystyk opisujących zwierzęta wraz z informacjami gdzie je spotkać i rysunkiem, który pozwoli je właściwie rozpoznać.

Teraz na półce mam jego książkę o wilkach zatytułowaną jakże niespodziewanie Wilki. To opowieść o tym fascynującym zwierzęciu w kontekście zarówno historycznym jak i współczesnym, spojrzenie na to, jak wilki traktowane są w Polsce, Europie i nieco też na świecie. Z tekstu wyłania się obraz wilka, który nie do końca zasłużył na swoją złą sławę, a paniczny strach który wywołuje w niektórych krajach Europy Zachodniej i Północnej wydaje się być mocno nieracjonalny. W ogóle wygląda na to, że w naszym kraju, jako jednym z niewielu, wilk cieszy cię sporą sympatią i to w Polsce jest jedna z większych jego populacji. Porównując Polskę na przykład z taką Szwecją, wychodzi na to, że watahy mają u nas wręcz raj.

Wajrak pisze także o swoich własnych doświadczeniach z tym zwierzęciem, o spotkaniach w Białowieży, w Bieszczadach, o wyprawie na Białoruś w poszukiwaniu wilków. Zaskakuje też historią pewno psa, który jako jeden z niewielu nie bał się wilków, a jego nos stał się furtką do kariery naukowej dla żony Pana Adama, bez niego nie mogłaby najpewniej zostać w Polsce. Ten nos okazał się bowiem zbawiennym rozwiązaniem przy obserwacji zachowań padlinożerców w na terenie rezerwatu w Białowieży.

Wszystko to napisane jest świetnym, bardzo obrazowym językiem, Wajrak to zdecydowanie utalentowany pisarz. Choć trzeba przyznać, ze zdarzają mu się niewielkie wpadki, kiedy pisze o wilkach w kontekście jego historycznych losów, to momentami nieco przynudza, po prostu pisze dwa razy o tym samym.

Są oczywiście też zdjęcia, zdecydowana większość z nich wykonana została samodzielnie przez autora. To jest moim zdanie po prostu świetne:wilki2

Na koniec jeszcze małe ostrzeżenie, jak pisze sam autor na tylnej okładce, Wilki to nie jest książka dla każdego. Dlaczego? Zawiera kilka naprawdę drastycznych opisów zwierzęcych, a przede wszystkim ludzkich zachowań, a parę zdjęć jest naprawdę nieprzyjemnych. Z całą pewnością książka dzięki temu zyskuje na autentyzmie, ale niektórzy mogą być zszokowani

Informacja tramwajowa
Jak najbardziej, to znakomita lektura, trzeba jednak trochę uważać , bo wystające rogi oprawy zintegrowanej można łatwo uszkodzić. Zdecydowanie należy też przy niektórych fragmentach sprawdzić, czy gdzieś zza ramienia nie zerka jakieś dziecko.

Podsumowanie:
Tytuł: Wilki
Autor: Adam Wajrak
Wydawca: Agora
Do tramwaju: tak, ale z uwagą
Ocena czytadłowa: 5/6
Ocena bezludnowyspowa: 3/6

Related posts

10 thoughts on “Wilki, czyli w Białowieży słychać wycie.

  1. W trakcie czytania – świetna!

    1. Janek

      Choć momentami nieco drastyczna.

  2. martucha180

    Tę książkę chciałabym przeczytać. Gdzieś czytałam fragment, który mnie przeraził i jednocześnie zafascynował.

    1. Janek

      Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, autor spisał się wyśmienicie.

  3. Ciekawe, że wilki wciąż wywołują takie emocje, bo na wsi ludzie wciąż się ich boją – nawet jeśli nigdy ich nie widzieli.

    1. Janek

      Wiesz, że z lektury wynika coś zaskakującego? Ludzie na wsiach boją się wilków przede wszystkim tam, gdzie ich nie ma, albo są okazjonalnie. W Białowieży, tam gdzie są na co dzień, tego strachu nie ma.

  4. Będę miała okazję przeczytać, to porównam wrażenie.
    P.S. Ja ze wsi. Ale takiej wsi, co to wilka widziała za króla Ćwieczka, tu nikt o wilkach nie mówi i nikt się ich nie boi.

    1. Janek

      Czekam z niecierpliwością.
      My na Święta jedziemy w Bieszczady, może jakiś się trafi :)

      1. Macie zamiar nocować w lesie w szałasie? Woow. ;)

        1. Janek

          Mamy zamiar nocować w chatce w lesie, nic nie pisałem o szałasie ;)

Dodaj komentarz