You are here
Czytam synkowi Książka 

Bezdomny ptak, czyli smutne Indie

bezdomny

Za Wikipedią:

The National Book Awards (pol. Narodowe Nagrody Książki) – jedne z najbardziej prestiżowych nagród literackich w USA, ustanowione w 1936 przez American Booksellers Association. Od 1950 otrzymują je autorzy amerykańscy za wydaną w danym roku publikację.

W kategorii młodzieżowej za rok 2000 nagroda ta trafiła do Glorii Whelan za książkę Bezdomny ptak, którą w Polsce wydało, a potem wznowiło Wydawnictwo Dwie Siostry. Przeczytałem i za opisanie jej zabieram się już ponad tydzień, nie bardzo mam pomysł jak to zrobić z sensem, ale próbuję.

To piekielnie smutna książka, ale jednocześnie opowieść dająca nadzieję czytelnikowi, a swoim bohaterom szansę na szczęście. To także książka zabierająca nas w bardzo egzotyczne miejsca, a zarazem przybliżająca coś, co jest trywialną codziennością. Jak o tym z sensem coś napisać?

Koli ma trzynaście lat, właśnie będzie wychodziła za mąż, w Indiach to codzienność. Nie zna swojego przyszłego męża, nie widziała go przed ślubem, a całą sprawę załatwili za nią rodzice i swaci, nic specjalnego. Czy takie małżeństwo może być szczęśliwe? Z pewnością czasem tak, do tego to wielowiekowa tradycja. Czy Koli takie będzie? Nie, bo jej mąż jest śmiertelnie chory. Tyle tytułem wstępu, więcej nie napiszę o fabule, bo nie wypada, za to wytłumaczę o co mi chodziło z tym smutkiem, radością i egzotyką.

Takie historie jak ta indyjskiej trzynastolatki dzieją się wciąż, w Indiach nadal pary małżeńskie się nie znają. Nie śmiem się na ten temat wypowiadać, to azjatycka tradycja, to, czy wciąż ma to sens, to zupełnie inna sprawa. Jeśli małżonkowie, rodzice i swaci są względem siebie uczciwi i otwarci, to na pewno jest szansa na późniejsze szczęście. Koli się nie udało, to smutne, ale dziewczyna nawet w ciężkiej sytuacji potrafi odnaleźć siebie i drobinki radości w codziennym życiu.

To co bohaterce przydarzy się w mieści Vrindavan (Wrindawana) to również indyjska codzienność, te praktyki o których pisze autorka są wciąż na porządku dziennych. To smutne, ale to po prostu indyjska codzienność, czy tego chcemy czy nie. Nawet tutaj , w tym smutnym miejscu Koli udaje się przetrwać i odnaleźć szczęście, ale setkom tysięcy innych kobiet nie, z jednej strony radość z drugiej strony smutek.

Ta książka to wymieszanie smutku i radości, mieszanka egzotyki z codziennością. Radość dnia codziennego i smutek śmierci, odrzucenia. Radość z bliskości, przyjaźni, miłości, smutek podłości, chciwości i bycia wykorzystanym. Zwykłe życie.
To co dla nas Europejczyków czy Amerykanów jest egzotyczne, dziwne i niezrozumiałe, to dla Hindusów, codzienność. Zwyczajne życie. Wielu z nas nie potrafiłoby się dopasować, przyjąć ze spokojem to, co niesie los, Koli to potrafi, choć jej momentami ciężko.

Wiem, że to co pisze jest mocno chaotyczne, ale trudno o Bezdomnym ptaku pisać bez emocji. Co do jednego możecie być jednak spokojni, z pewnością po lekturze nagroda National Book Award wyda się wam absolutnie zasłużona.

Podsumowanie:
Tytuł: Bezdomny ptak
Autor: Gloria Whelan
Tłumaczenie: Jadwiga Jędryas
Wydawca: Wydawnictwo Dwie Siostry
Ocena : 5/6
Dla kogo: dla nastolatków młodszych

Related posts

2 thoughts on “Bezdomny ptak, czyli smutne Indie

  1. Kurczę, chyba nie znajdę sił, by przeczytać. Ciężko przeżywam książki, ta mnie rozszarpie.
    To tak jak z filmami, są takie, których nigdy nie zobaczę, choć bardzo chcę.

    1. Janek

      Jest szczęśliwe zakończenie, ale przyznam szczerze, że podczas lektury sam się zastanawiałem jak niewiele takich jest w rzeczywistości :/

Dodaj komentarz