You are here
Książka Przeczytane 2016 

Szóstka Wron, czyli młodszy brat Locke Lamory

Zachwytów było mnóstwo, Szóstka wron była chyba jedną z najbardziej oczekiwanych książek fantasy drugiej połowy roku. Z tego co widziałem, to po ukazaniu się jej kontynuacji, na Instagramie przetoczyła się fala zdjęć, na których anglojęzyczni czytelnicy chwalili się, że już ją mają.

Sięgnąłem i ja, przyznam się, ze po części zwabiony też czarnymi okładkami i udanym marketingiem. Do tego wszytko wskazywało na to, że będzie to coś idealnie nadającego się do lektury w oczekiwaniu na kolejną książkę Scotta Lyncha, depresja tego faceta wywołuje frustrację u wielu osób. Zacząłem i było super, przeczytałem mniej więcej jedną trzecią i utknąłem nieco zdumiony. Po pewnym czasie z przyjemnością doczytałem do końca, ale już z nieco innym nastawieniem, okazało się bowiem, że Kaz Brekker to po prostu młodszy brat Locke Lamory :)

Główny bohater to „prawie że szef” jednego z ulicznych gangów, prawie, bo niby ma nad sobą jednego kolesia, ale tamten jest już tak zramolały, że większość działań i tak jest robiona pod dyktando młodego wilka. W pewnym momencie dostaje on propozycję wyciągnięcia pewnej osoby z więzienia. Owszem nie ma przy tym przymusu, ale zaproponowane pieniądze powodują, że to tak naprawdę oferta nie do odrzucenia. Miejsce, z którego należy wyciągnąć alchemika znającego recepturę narkotyku wzmacniającego wielokrotnie możliwości magów jest tak dobrze zabezpieczone, że potrzebna jest do tego cała ekipa, coś na kształt zespołu, który przyszło nam poznać na przykład w filmie Ocean’s Eleven. Pomysł może nieco ograny, ale wciąż nośny i budzący zainteresowanie.

Szóstka wron to dynamiczna, nieźle napisana historia łotrzykowsko-fantastyczna, z budzącymi sympatię bohaterami, sporą garścią niezłych pomysłów i całą gamą elementów, które powodują, że to jednak lektura, którą należy traktować jako tak zwane Young Adult. Nie twierdzę, że to źle, ale jednak należy o tym pamiętać sięgając po książkę, bo oznacza to najczęściej, także tym razem, pewne uproszczenia fabularne i pomysły, które należy jednak traktować z pewnym przymrużeniem oka.

Podejrzewam, że mogą polecieć teraz na mnie gromy, ale jednak takie elementy zwróciły moją uwagę w większości YA, które dane było mi czytać. W tym przypadku jest naprawdę interesująco i z pomysłem, magia griszów, motywacja Bekkera i rywalizacja zespołów chcących dostać się do Lodowej Twierdzy są jak najbardziej ok. Niestety sposób działania tytułowych Wron w pewnym momencie zamiast trzymać w napięciu zaczął mnie irytować, na taki hurraoptymizm potrafią się zdobyć wyłącznie nastolatkowie. Może odpuściłbym ten temat i przymknął oko na to, jak bardzo ta akcja odbicia więźnia jest nieprzygotowana, gdyby ne czołg. Sorry, ale CZOŁG to jednak trochę za dużo, gdyby nie on ocena bezludnowyspowa byłaby wyższa.

Informacja tramwajowa
Można, choć twarda oprawa powoduje, ze jest nieco niewygodnie. Czyta się lekko, bez zacięć, a młoda ekipa ma potencjał, by kiedyś stać się konkurencją dla bohaterów Lyncha, Stovera i Hulicka. Ale jeszcze chwilę, jeszcze muszą popracować nad planowaniem.

Podsumowanie:
Tytuł: Szóstka wron
Autor: Leigh Bardugo
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec, Wojciech Szypuła
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Do tramwaju:
też
Ocena czytadłowa: 5/6
Ocena bezludnowyspowa: 2/6

Related posts

10 thoughts on “Szóstka Wron, czyli młodszy brat Locke Lamory

  1. Zawiera wulgaryzmy i seks, czy nadaje się dla młodszej młodzieży?

    1. Janek

      Buziaczki, trochę seksownych aluzji i tyle, ja bym dał, ale zasięgnij opinii Pauliny, ona ma większe doświadczenie z córkami ;)

  2. O, ja bardzo chętnie. Z utęsknieniem oczekuję na ciąg dalszy Lynchowych opowieści, a przyzwoite YA raz na jakiś czas dobrze robi – uczciwszy czołgi i wszystkie inne bajery :)

    1. Janek

      Ja nie mówię, że nie, trzeba być tylko świadomym :)

      1. I właśnie tak Twój wpis odebrałam :)

  3. A ja w połowie lektury jestem głęboko rozczarowana jednak. Chyba przestaje na mnie działać urok młodzieżówkowej konwencji…

    1. Janek

      No co zrobisz, jak nic nie zrobisz, ja doczytałem, po lekkim niesmaku w środku właśnie, końcówka nawet mi się spodobała :)

  4. Czołg. Ależ to urocze! Z czołgiem wszystko się uda! :) Hura!
    Ale i tak nie sięgnę. Czekam na Lyncha, czy on ZNÓW ma depresję?

    1. Janek

      Z Lynchem niestety nigdy nie wiadomo, Hulicka ma nie być dalszego ciągu, a Stover chyba już skończyły :/

Dodaj komentarz