You are here
Adrian (Secrus) Z zakurzonej półki 

[Z zakurzonej półki] „Czarodziejska góra” – Notatki z pierwszego pobytu w „Berghofie”

Skoro tak trudno zacząć pisać o Czarodziejskiej górze, to z jaką skalą niemożliwego zderzył się Thomas Mann, gdy układał jej pierwsze słowa? Tutaj pojęcia ulegają zmianie – mówi kuzyn Hansa Castorpa, Joachim Ziemssen, którego ten odwiedza w Międzynarodowym Sanatorium „Berghof” w uzdrowisku Davos, kurorcie dla chorych na gruźlicę. Pobyt Castorpa ma trwać 3 tygodnie, a trwa… znacznie dłużej. Te słowa były pierwszymi słowami Thomasa Manna, jakie przepisałem do swojego zeszytu Czarodziejskiej góry. Inicjalnymi, bo za nimi podążyły następne. Cytaty, ale nie tylko – bo także, a może przede wszystkim, krótkie…

Read More
Adrian (Secrus) 

Wielcy Nieobecni #1

KSIĄŻKI, KTÓRYCH NIE WZNAWIAJĄ, A POWINNI – taką nazwę nosi plik wordowski, który utworzyłem 18 lipca 2016 roku. Dlaczego akurat wtedy? Pojęcia nie mam, może frustrowałem się po cichutku, że nie mogłem w tamtej letniej aurze z namaszczeniem postawić na półce (albo z niej zdjąć) ładnych, twardooprawnych wydań Słonecznego wina Raya Bradbury’ego, Nim zajdzie księżyc Stanisława Czycza albo Księcia przypływów Pata Conroya, albo czegoś jeszcze innego, choć sądząc po dacie (i obecności trzeciego z podanych tytułów na samej górze dokumentu), mogło chodzić właśnie o te książki. Nie żeby stare, sfatygowane,…

Read More
Adrian (Secrus) Z zakurzonej półki 

[Z zakurzonej półki] „Śledztwo” — inwestygacja filozoficzna

Dwudziestowieczni pisarze grający z literaturą na nowych, innych zasadach niż poprzednicy, upatrywali w kryminale rolę łącznika między formami, treściami i celami dzieł reprezentujących różne gatunki czy światopoglądy. Na polu tych autorskich rozważań powstawały twory hybrydyczne, umykające ukonstytuowanym prawom tradycyjnej genologii. Ze służalczości motywów zbrodni i śledztwa korzystali Friedrich Dürrenmatt, Julio Cortázar, Joan Lindsay, a w Polsce choćby Witold Gombrowicz w Kosmosie czy – w odradzającej ten sposób konstruowania fabuł nowej prozie schyłku XX wieku – Paweł Huelle, Stefan Chwin albo Andrzej Stasiuk. Mimo podejrzeń o prekursorstwo Gombrowicza nurtu tego polska…

Read More
Adrian (Secrus) Z zakurzonej półki 

[Z zakurzonej półki] „Kraina wód” – czarna baśń na mokradłach…

Wyszperałem ją z drugiego rzędu książek w głębi półki antykwarycznego regału. Obiecywała magiczną opowieść, przyciągając morderstwem, czarownicą na bagnach, piwem skłaniającym do szaleństwa i moczarami, przesądami, legendą… Zaoferowała miksturę dwoistą: raz mamiącą pięknem, raz nużącą historyczną małostkowością. Krainę wód czytałem więc w rozdarciu. To powieść Grahama Swifta wydana w serii Biblioteczki Interesującej Prozy, dziś już trochę zapomnianej. O tym, że zupełnie niesłusznie, świadczą kojarzone z nią nazwiska: Irving, Updike, McEwan, Bułhakow, Woolf, Ishiguro czy Perec. Pośród nich Swift, nazwany w krótkim biogramie „jednym z najwybitniejszych współczesnych prozaików brytyjskich”, który przynajmniej…

Read More
Adrian (Secrus) Książka 

„Małe życie” w emocjonalnej szarży…

Wchodzisz na imprezę i znasz jedną, może dwie osoby. Nawet gospodarza tylko z widzenia. Poznajesz dziesiątki obcych ludzi i próbujesz zapamiętać imiona, nie traktując powitań automatycznie. Ale mimo starań na początku trudno sobie ich wszystkich uporządkować. Tak samo jest z Małym życiem i czwórką głównych bohaterów, młodzieńców świeżo po studiach, przyjaciół właśnie wchodzących w dorosłość. Obce miejsce, obce obyczaje, obcy ludzie – współczesny Nowy Jork, który nijak nie przylega do twojej współczesności. Ale z imprezy możesz wyjść, możesz też zostać do końca i nigdy więcej nie utrzymywać z tymi rozmytymi…

Read More
Adrian (Secrus) Książka 

„Dallas ‘63” – Tanecznym krokiem przez czas…

Ba-da-da… ba-da-da-di-dum… Jestem w Ameryce lat 60., w Jodie, w stanie Texas, tańczę lindy hopa z piękną blond dziewczyną w spódnicy w grochy. Tłum wokół tonie w tańcu, ja tonę w jej oczach. Stawiamy kroki w pełnej symbiozie, jakby były nam zapisane w gwiazdach i właśnie wznowiły swój ruch z nieba, spadając nam pod nogi. Co tam zamach, co tam prezydent. Tańczę, bo taniec to życie. Takimi słowami można ująć fenomen i esencję Dallas ‘63 Stephena Kinga. John Epping, nauczyciel angielskiego w szkole średniej, zostaje poproszony o przysługę. Jego znajomy,…

Read More
Adrian (Secrus) Różne 

C(z)ytując 1 – Przyjaźń, traktor i nauczyciel

To, co czytamy, mówi o nas wiele. Podobnie to, jak czytamy, na co zwracamy uwagę. Co zostaje w naszej pamięci, które fragmenty wspominamy i z jakiego powodu: czy ze względu na silne skojarzenie z czymś, co przeżyliśmy, czy dzięki językowi lub treści. A co ze słowami, zdaniami, dialogami, monologami, dygresjami, akapitami i rozdziałami, które chcemy ocalić od zapomnienia, zaznaczając ich ślad? To też coś o nas mówi – fiszki na stronach 123 i 256, a nie 313, którą zapełnił natchnionymi notatkami jakiś bliżej nieokreślony czytelnik wypożyczający książkę przed nami. Pragniemy…

Read More