You are here
Adrian (Secrus) 

„Szum” – Moralitet o przebaczeniu

Są tematy, zapośredniczone przez historię, które literatura przez lata szczególnie sobie upodobała. Pisarze mogliby prawić o nich w dziesiątkach twardooprawnych tomów, na wszelkie możliwe sposoby, a te pozostałyby niewyczerpane. Zagłada i powodowana przez nią trauma – oto one, wiecznie nienasycone przekazami i świadectwami. Trzy lata temu do książek z tego nurtu dołączył Szum Magdaleny Tulli, historia aż boleśnie osobista, przez którą się nie przepływa, lecz przedziera. Bo właśnie trauma i Zagłada ograniczają w niej ruchy. „Historia kobiety próbującej przełamać (…) poczucie wyobcowania i poszukującej porozumienia z matką, z którą zawsze…

Read More
Adrian (Secrus) Z zakurzonej półki 

[Z zakurzonej półki] „Buszujący w zbożu” – Cholerna książka, podoba mi się

Jeśli już chcecie wiedzieć, ta cholerna książka ciągle za mną chodziła. Nie tak, żebym się od niej nie mógł odgonić, ale po prostu. I może gdybym się wcześniej zatrzymał i na nią poczekał, żeby mnie dogoniła, tobym inaczej na nią patrzył. Bo wszyscy wokół mówią, że ona najlepiej smakuje w młodości, że młodzieńczy bunt jej służy. Ale jaki tam bunt?! Czy gdyby w takim razie ta – lub jakakolwiek inna – książka traciła wartość dla dwudziestoiwięcejlatków, to byłaby naprawdę dobrą literaturą? I warto byłoby ją czytać, mając szesnaście lat, jeśli…

Read More
Adrian (Secrus) 

„Mama umiera w sobotę” – opowiadania czytane po wielekroć

Zaczęło się od maila, który otrzymałem pół roku temu z hakiem. Ania z Literackich skarbów świata całego zaproponowała mi przeczytanie debiutanckiego zbioru opowiadań Rafała Niemczyka. Chodziło o książkę Mama umiera w sobotę – pamiętałem ją jeszcze z czasów premiery, pamiętałem okładkę i zadziwiający tytuł, i nazwisko autora. Mail był personalny, a nie jak dziesiąta kopia zdjęta z taśmy produkcyjnej. Trochę spontanicznie, na chwilę zapominając o wielkich literatach, których sobie z braku czasu coraz częściej odmawiałem, odpisałem twierdząco. Gdybym nie przeczytał tego zbioru, potem nie poszedł na pewne spotkanie autorskie w…

Read More
Adrian (Secrus) Książka 

„Dom dzienny, dom nocny” – Dolnośląski sennik

Kiedyś uważałem, że drzemie we mnie pisarz. Wymyślałem historię i opowiadałem ją na papierze, ale pisarz chyba ciągle spał, bo jeśli otworzyłby choć jedno oko, pewnie robiłbym to lepiej. Gdy dorosłem na tyle, by nie wyciągać opowieści z próżni i nie wtłaczać ich bezmyślnie w narrację z początkiem i końcem, zaczęły do mnie przychodzić małe sytuacje – zupełnie ze sobą niezwiązane – zasłyszane i rozwinięte albo wymyślone, ledwie akapity jakichś monumentalnych powieści, które notowałem w prostych słowach, żeby nie uleciały. W międzyczasie mój pisarz się obudził i gdzieś sobie poszedł,…

Read More
Adrian (Secrus) Książka 

„Widnokrąg” – Opowiedz mi jeszcze o tym…

„Opowiedz mi jeszcze o tym…” – nazwałem tak moje przemyślenia o Widnokręgu, bo te słowa mogłyby paść z ust syna, który siedząc z ojcem przy stole, przeglądałby razem z nim wiekowy album z czarno-białymi zdjęciami, mnożącymi obce twarze, miejsca i nieznane sytuacje. Albo mógłby je wypowiedzieć wnuk na kolanach dziadka, popijając małymi łyczkami gorące kakao.

Read More
Adrian (Secrus) 

Wielcy Nieobecni #2

Kto nie czytał wstępu, tego odsyłam do pierwszej odsłony cyklu. Kto już wie, o czym się tu będzie prawić, niech się rozsiądzie – dla równowagi wygodnie – i postawi w niewygodnej sytuacji czytelnika, który chce coś przeczytać, zobaczyć na własnej półce, ale, no, jak na złość nie może. I od lat nikt mu, biednemu, nie pomaga.

Read More