You are here
Adrian (Secrus) 

„Wielopole” – Krakowskie peregrynacje nocą

O piątej nad ranem, na krakowskim Kazimierzu, przekroczywszy próg godziny czwartej w ogródku małej knajpki na modłę PRL-u, obraliśmy ostatni kierunek – Singer przy Estery. Mały przedpokoik co prawda wyglądał staroświecko, ale był tylko jak przejście graniczne, z kilkoma fotelami rozstawionymi pod ścianą, paroma stolikami i ludźmi, którzy rozmawiali przez telefon albo po prostu wyszli odsapnąć. Z pomieszczenia po prawej dochodził gwar muzyki i ludzkich krzyków. Salę z barem wypełniali poranni imprezowicze, trzymając w dłoniach kufle z piwem albo szoty lub tańcząc, nie tylko na parkiecie. Każdy stół zajmowała jakaś…

Read More
Adrian (Secrus) Książka 

[Z zakurzonej półki] „Wielki Gatsby” – Finansiści, biznesmeni, wielkie fisze*

Wielki Gatsby Francisa Scotta Fitzgeralda nie zyskał za życia autora dużej popularności. Pierwsze wydanie zebrało mieszane recenzje i sprzedało się jak na owe czasy słabo, a na następne trzeba było poczekać bardzo długo. Cóż, pewnie gdybym żył wtedy, nie wyłamałbym się z szeregu czytelników niemających dzieła Fitzgeralda za coś wybitnego. Wyłamuję się teraz, kiedy Wielki Gatsby od lat jest otoczony kultem, kiedy to książka dla Ameryki niezmiernie istotna. Wyłamuję się, nie uwielbiając tej powieści, a tylko ją lubiąc. Bo też nie dostrzegam walorów, które chciałbym widzieć: fabuła jest prostą historią…

Read More
Adrian (Secrus) Z zakurzonej półki 

[Z zakurzonej półki] „Każdy, kto się wałęsa, myśli, że czegoś szuka. Przynajmniej na początku”

Uciekaj, Króliku! Biegnij, ile sił w nogach! Tytuł wydanej w 1960 roku książki Johna Updike’a nie certoli się z półsłówkami, ale woła wprost: „Uciekaj, bo ja, czytelnik, ci kibicuję”. Uciekaj od tej brudnej, zapijaczonej baby, od nudnego pożycia małżeńskiego, odrażającego materializmu mieszczan, od fatalnej pracy i codziennej monotonii, która staranowała wszystkie marzenia, kiedy skończyły się sportowe aspiracje i szkolne mecze koszykówki pod okiem trenera. Uciekaj, bo nic cię już tutaj nie czeka. Lecz choć tytuł na to wskazuje, wcale Harry’emu Angstromowi, czyli tytułowemu Królikowi, nie kibicujemy, co najwyżej możemy współczuć,…

Read More
Adrian (Secrus) 

„Szum” – Moralitet o przebaczeniu

Są tematy, zapośredniczone przez historię, które literatura przez lata szczególnie sobie upodobała. Pisarze mogliby prawić o nich w dziesiątkach twardooprawnych tomów, na wszelkie możliwe sposoby, a te pozostałyby niewyczerpane. Zagłada i powodowana przez nią trauma – oto one, wiecznie nienasycone przekazami i świadectwami. Trzy lata temu do książek z tego nurtu dołączył Szum Magdaleny Tulli, historia aż boleśnie osobista, przez którą się nie przepływa, lecz przedziera. Bo właśnie trauma i Zagłada ograniczają w niej ruchy. „Historia kobiety próbującej przełamać (…) poczucie wyobcowania i poszukującej porozumienia z matką, z którą zawsze…

Read More
Adrian (Secrus) Z zakurzonej półki 

[Z zakurzonej półki] „Buszujący w zbożu” – Cholerna książka, podoba mi się

Jeśli już chcecie wiedzieć, ta cholerna książka ciągle za mną chodziła. Nie tak, żebym się od niej nie mógł odgonić, ale po prostu. I może gdybym się wcześniej zatrzymał i na nią poczekał, żeby mnie dogoniła, tobym inaczej na nią patrzył. Bo wszyscy wokół mówią, że ona najlepiej smakuje w młodości, że młodzieńczy bunt jej służy. Ale jaki tam bunt?! Czy gdyby w takim razie ta – lub jakakolwiek inna – książka traciła wartość dla dwudziestoiwięcejlatków, to byłaby naprawdę dobrą literaturą? I warto byłoby ją czytać, mając szesnaście lat, jeśli…

Read More
Adrian (Secrus) 

„Mama umiera w sobotę” – opowiadania czytane po wielekroć

Zaczęło się od maila, który otrzymałem pół roku temu z hakiem. Ania z Literackich skarbów świata całego zaproponowała mi przeczytanie debiutanckiego zbioru opowiadań Rafała Niemczyka. Chodziło o książkę Mama umiera w sobotę – pamiętałem ją jeszcze z czasów premiery, pamiętałem okładkę i zadziwiający tytuł, i nazwisko autora. Mail był personalny, a nie jak dziesiąta kopia zdjęta z taśmy produkcyjnej. Trochę spontanicznie, na chwilę zapominając o wielkich literatach, których sobie z braku czasu coraz częściej odmawiałem, odpisałem twierdząco. Gdybym nie przeczytał tego zbioru, potem nie poszedł na pewne spotkanie autorskie w…

Read More
Adrian (Secrus) Książka 

„Dom dzienny, dom nocny” – Dolnośląski sennik

Kiedyś uważałem, że drzemie we mnie pisarz. Wymyślałem historię i opowiadałem ją na papierze, ale pisarz chyba ciągle spał, bo jeśli otworzyłby choć jedno oko, pewnie robiłbym to lepiej. Gdy dorosłem na tyle, by nie wyciągać opowieści z próżni i nie wtłaczać ich bezmyślnie w narrację z początkiem i końcem, zaczęły do mnie przychodzić małe sytuacje – zupełnie ze sobą niezwiązane – zasłyszane i rozwinięte albo wymyślone, ledwie akapity jakichś monumentalnych powieści, które notowałem w prostych słowach, żeby nie uleciały. W międzyczasie mój pisarz się obudził i gdzieś sobie poszedł,…

Read More