You are here
Adrian (Secrus) Książka 

„Dom dzienny, dom nocny” – Dolnośląski sennik

Kiedyś uważałem, że drzemie we mnie pisarz. Wymyślałem historię i opowiadałem ją na papierze, ale pisarz chyba ciągle spał, bo jeśli otworzyłby choć jedno oko, pewnie robiłbym to lepiej. Gdy dorosłem na tyle, by nie wyciągać opowieści z próżni i nie wtłaczać ich bezmyślnie w narrację z początkiem i końcem, zaczęły do mnie przychodzić małe sytuacje – zupełnie ze sobą niezwiązane – zasłyszane i rozwinięte albo wymyślone, ledwie akapity jakichś monumentalnych powieści, które notowałem w prostych słowach, żeby nie uleciały. W międzyczasie mój pisarz się obudził i gdzieś sobie poszedł,…

Read More
Adrian (Secrus) Książka 

„Widnokrąg” – Opowiedz mi jeszcze o tym…

„Opowiedz mi jeszcze o tym…” – nazwałem tak moje przemyślenia o Widnokręgu, bo te słowa mogłyby paść z ust syna, który siedząc z ojcem przy stole, przeglądałby razem z nim wiekowy album z czarno-białymi zdjęciami, mnożącymi obce twarze, miejsca i nieznane sytuacje. Albo mógłby je wypowiedzieć wnuk na kolanach dziadka, popijając małymi łyczkami gorące kakao.

Read More
sztylet rodowy Książka Przeczytane 2017 

Sztylet rodowy, czyli fantasy ze wschodu

Lubię rosyjską fantastykę, zarówno jej twardszą odmianę, tę braci Strugackich, jak i fantasy ze wschodu, choćby to w wersji urban, jakie serwuje nam Siergiej Łukjanienko. Ostatnio jednak najczęściej chyba czytuję lekkie historie przygodowo-rozrywkowe autorstwa rosyjskojęzycznych pań. Bardzo do gustu przypadła mi Olga Gromyko ze swoim cyklem o wiedźmie, troszkę mniej Oksana Pankiejewa i jej Kroniki Dziwnego Królestwa.

Read More
Adrian (Secrus) Książka 

[Z zakurzonej półki] „Szkarłatna litera” – purytańskie ostrakony

Największe dzieła życia rodzą się z frustracji. Wniosek ten nasuwa się przy okazji sukcesu Szkarłatnej litery Nathaniela Hawthorne’a z 1850 roku, napisanej spontanicznie i od ręki zaraz po zwolnieniu autora z pracy w Urzędzie Celnym. Taki zresztą tytuł, tj. Urząd Celny, nosi 40-stronicowy rozdział wstępny powieści – rzecz skrajnie antyreklamowa, bo mówiąca o… pracy w Urzędzie Celnym, o znajomych z tej pracy, ich charakterach, trochę o przeszłości rodziny samego autora i krytyce Stanów Zjednoczonych. Rozdział o tyle zagadkowy i oderwany od samej historii Szkarłatnej litery, że z niektórych amerykańskich wydań…

Read More