Pierwsze słowo, czyli autorzy kłamią

Jestem przekonany, że kiedy sięgniecie po Pierwsze słowo, to bez oporu zgodzicie się z tezą, którą umieściłem w tytule wpisu. A już na pewno będziecie wiedzieli, że Marta Kisiel, zwana często Ałtorką, łże jak pies, kiedy z uporem twierdzi, że pisać opowiadań to ona nie umie. Bo bardzo umie, nawet bardzo bardzo umie.

Kontynuuj czytanie

„Demonolog” – Precz, demonie, od mojej córki!

Autorzy tworzący literaturę grozy nie mają łatwego zadania. Ich praca sprowadza się do kilku głównych motywów, z których muszą wywodzić kolejne ścieżki fabularne, im bardziej pokrętne i rzadziej uczęszczane, tym lepiej. W wąskim zakresie tematycznym horroru niemal wszystko już się kiedyś pojawiło, należy więc opowiadać podobne historie tak, by wydawały się tętniące świeżością bądź na…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Kościana ręka” – niemieckie danse macabre…

Ze świetnego wstępu Marka Zybury dowiadujemy się, że autor niniejszego zbioru opowiadań to jeden z czołowych przedstawicieli niemieckiej fantastyki początków XX wieku wraz z okresem międzywojnia, u nas właściwie nieznany. Redaktor „Der Orchideengarten” – pierwszego na świecie czasopisma poświęconego literaturze fantastycznej właśnie, w dzieciństwie zaczytany w twórczości Edgara Allana Poe, która to zdeterminowała kierunek jego…

Kontynuuj czytanie