Batman – Epilog. Tom 10 czyli koniec

Wydaje mi się, że pisanie kolejny raz o tym, jaką ikoną popkultury i komiksu jest Batman będzie nieco bez sensu, to sprawa oczywista. Pozwólcie zatem, że tym razem skupię się wyłacznie na tym co serwuje nam w tym albumie Egmont, bez zbędnych wstępów.

Kontynuuj czytanie

Batman, czyli Waga superciężka

Jakoś tak ostatnio lepiej pisze mi się o komiksach, w sumie nie wiem czemu, zatem pora na kolejne spotkanie z Batmanem. To Mrocz… hola hola, przecież nie można wciąż pisać w kółko o tym, jaka to ikona ;) Tym razem sprawa ma się na szczęście także zupełnie inaczej w komiksie, bowiem zupełnie kto inny jest…

Kontynuuj czytanie