„Dom dzienny, dom nocny” – Dolnośląski sennik

Kiedyś uważałem, że drzemie we mnie pisarz. Wymyślałem historię i opowiadałem ją na papierze, ale pisarz chyba ciągle spał, bo jeśli otworzyłby choć jedno oko, pewnie robiłbym to lepiej. Gdy dorosłem na tyle, by nie wyciągać opowieści z próżni i nie wtłaczać ich bezmyślnie w narrację z początkiem i końcem, zaczęły do mnie przychodzić małe…

Kontynuuj czytanie

Ostrze zdrajcy, czyli było ich trzech

Rekomendacje, ach te rekomendacje. Te okładkowe zapowiedzi cudownej rozrywki, to mamienie czytelników wspaniałą zawartością książki przez znanych i uznanych. Ja już dobrze wiem, że jeśli coś poleca George R.R. Martin, to należny podejść do tematu jak do jeża. W przypadku innych bywa różnie, raz lepiej, raz gorzej. Ale kiedy na okładce Ostrza zdrajcy zobaczyłem rekomendację…

Kontynuuj czytanie