O nas

janekJuż nie taki młody, jeszcze nie taki stary, wychowany w czasach, kiedy okładki były mało kolorowe, komiksy były rarytasem, a schody ruchome atrakcją. Miłośnik fantastyki i kryminałów, sięgający jednak także po inną literaturę, tata dwóch synów zwanych na potrzeby bloga Maszynem Losującym i Wielkim, nieustająco zakochany w swojej żonce, ciągle tej samej. Krakowianin od zawsze.
Nazwa bloga wzięła się z tego, że zacząłem pisać w momencie, kiedy firma, w której pracuję, zmieniła siedzibę, ja zacząłem jeździć tramwajem i czytać.
Notki są krótkie, bo długich nie umiem pisać.
Jeśli chodzi o współprace, to jestem jak najbardziej otwarty, ale z czasem bywa różnie.
W 2013 roku zostałem laureatem eBuki dla najlepszego bloga książkowego dla dorosłych.

Bloga przez naprawdę długi okres czasu współtworzył Adrian, który tak o sobie pisał:

Częstochowianin, urodzony humanista dorastający na przełomie wieków, w przyszłości pisarz i publicysta, obecnie samozwańczy grafoman i student filologii polskiej na jednej z częstochowskich uczelni. Entuzjasta literatury wszelakiej, od niedawna zagorzały kinoman łączący uwielbienie do filmów z książkowym hobby. Swoje zamiłowanie zawdzięczający kryminałom, lecz w pełni otwarty na gatunkową różnorodność. W tramwaju po to, by spełnić pragnienie pisania dla ludzi i dzielenia się swoją opinią, nabrać biegłości i doświadczenia oraz przeżyć fantastyczną przygodę. Twórca cyklu „Z zakurzonej półki” – ukłonu w stronę klasycznej, starszej lub zapomnianej literatury.

Jednak od jakiegoś czasu tramwaj ponownie ma jednego motorniczego, a aktywność Adriana ogranicza się do działań w obrębie fanpage na Facebooku. Liczę jednak, że jeszcze powróci :)

Serdecznie zapraszam!

12 komentarzy Dodaj swoje
  1. „Już nie taki młody, jeszcze nie taki stary, wychowany w czasach kiedy okładki były mało kolorowe, komiksy były rarytasem, a schody ruchome atrakcją”. Nie mówiłeś, że piszesz o mnie. Tylko jeden szczegół się nie zgadza, proszę zgadnij, który.

  2. Że też ja Cię dopiero teraz naczytałem, ale jako usprawiedliwienie przyjmij, ja już kompletnie niemłody (z nadzieją, że jednak stary nie do kompletnego końca) – a blogi jako inteligentną formę kontaktu dopiero odkrywam;) Fantastyka i kryminał, no, no, no U mnie w komplecie m.in. Marinina, Rankin, niedoceniana Martina Cole, a to tylko początek półek (o Mankellu i Nesbo nie wspomnę). dalej Żamboch, Piekara cały, trochę Brenta. jeśli pozwolicie, to zaglądać będę tutaj częściej, zwłaszcza,ze i ja z Krakowa, więc mi po drodze.

    1. Zapraszamy serdecznie, a do tego może uda się w tym Krakowie jakoś umówić? Bo czytających facetów to trochę jak na lekarstwo w moim otoczeniu.

  3. O, jaki sympatyczny Blogusław. Trafiłem tu całkiem niechcący, przy lekturze książki, której główny bohater tu zagląda ;) Myślałem, że to literacka fikcja, a tu proszę bardzo jaka perełka. Trafisz na mój lewy margines! Pozdrawiam zza blogowej miedzy.

Dodaj komentarz