You are here
Warto zajrzeć 

Warto zajrzeć 38 – Odra, Kraków i trochę publicystyki

warto_christieDziś będzie trochę inaczej, chyba pierwszy raz blisko połowa linków to nie recenzje. Zapraszam.

 

Do zobaczenia za tydzień.

Uprzedzając pytania. Tak to moja półka, wiem że nie mam wszystkich Christie, ale trochę ich jest ;)

Related posts

18 thoughts on “Warto zajrzeć 38 – Odra, Kraków i trochę publicystyki

  1. Gniazdo światów czytałem :) i nie skończyłem ;)

    1. Janek

      Andrzej chyba dał radę :)

        1. Janek

          Brawo! Brawo!
          Jupi!
          Meksykańska fala!

  2. Viv

    Dziękuję za promowanie posta o okładce. Proszę, ludzie wejdźcie tam, nie musicie czytać, ale zobaczcie, co wydawnictwo potrafi zrobić…

    1. Viv

      A te zdjęcia Krakowa – takie cudne, i jeszcze jeden z moich ulubionych wierszy, chociaż Goethe nie należy do moich numer jeden poetów ever…

    2. Janek

      Zrobili tej książce ewidentnie krzywdę.

  3. Viv już czytana, resztę trzeba sprawdzić, szczególnie Salwator na którym trochę mieszkałam :)

    1. Janek

      Podziel się wrażeniami, szczególnie po pierwszym tekście.

  4. Dzięki jak zawsze :-)
    Co znaczy długo? Książka była długa to długo czytałem, a potem skończył mi się atrament i musiałem niczym pan Kleks… no właśnie ;-)
    Kolejne wpisy w drodze, chociaż następny jest wyjątkowo paskudny. To znaczy książka nie jest paskudna tylko nie ma jak o niej pisać. Normalnie masakra ;-)
    BTW Huberath to stara fantastyka? No w porównaniu z Wellsem to on się jeszcze nie urodził ;-) Dziewczyna nieźle pisze, co nie? :-)

    1. Janek

      Ale się wykręcasz. A ten Huberath to przecież książka z ubiegłego wieku, więc jak najbardziej stara ;)

  5. Ada

    A więc to temu zawdzięczam liczne wizyty pasażerów tramwaju nr 4! Autorowi bardzo dziękuję za miłą wzmiankę – znaleźć się w tak zacnym gronie to jest dopiero coś :-)

    1. Janek

      Tramwaj jeździ po całym Krakowie, zagląda wszędzie gdzie ciekawie ;)

  6. O dziwo, ktoś się dziwi, że inni czytają stare książki. I że starą fantastykę. Czytam sporo starych książek, choć blog dosyć młody i większość jest niezrecenzowana, jak np. antologia czeskiej i słowackiej sf (wydana w 1987), książki Lema, Czwarta epoka Abe Kobo z 1959 (zdaje się) itd. itp. I nie ja jedna. Jutro trochę nadrobię krótkimi recenzjami Babel-17 (1966), Ostatniego nieśmiertelnego (1986) czy przygód Harry’ego Dresdena (2000). Zapraszam na http://rozneczytanie.blogspot.com/
    PS. Nawet nie chcę wiedzieć kto ustala taką listę blogów. :D

    1. Janek

      Ja nie ustalam żadnej listy, polecam tylko to, co mnie zaciekawi. A w duchu cieszę, się, że czasem możną znaleźć jakieś blogi na których nie ma samych nowości.

      1. Autorki tego wpisu nie ma na liście najważniejszych blogów książkowych. Istnieje pewne, nawet dość spore, prawdopodobieństwo, że to tylko jakieś niedopatrzenie ;)

Dodaj komentarz