Warto zajrzeć 46 – Sherlock, kawa i gotowanie

warto46To jak, macie ochotę na jakieś nowe linki? Zapraszam.

Zapraszam, za tydzień, czy może lepiej za dwa?

 

35 komentarzy Dodaj swoje
      1. a tam, po prostu się we mnie kotłowało od jakiegoś czasu. Dokładnie od momentu, kiedy zobaczyłam jak bardzo oderwane od dzisiejszej rzeczywistości są akcje mające podnieść poziom czytelnictwa w Polsce, podczas gdy nikt nie wykorzystuje siły tych iluś set osób piszących o książkach. Mało tego, coraz częściej robi się wszystko, żeby w nas tę pasję zabić, umniejszyć nasz wkład… o rany! oni nas upupiają! Gombrowiczu, idolu mój…

  1. A Ty mnie znów polecasz? Kurde, dzięki wielkie. Kompletnie się tego nie spodziewałam! A na pewno nie akurat przy tym wpisie! ;-) Zaraz idę przejrzeć moich towarzyszy polecenia, żeby wiedzieć w jak zacnym gronie się znalazłam! :)

    1. Zwróciłem uwagę, bo szukam jakiejś sensownej formy opisania książek kucharskich które pojawiły się na mej półce. U Ciebie wyszło interesująco, to poleciłem ;)

  2. A to dziwne z tym drugim kropikiem w polecajce. Bo kiedyś dałeś „lubię to” jednej z moich opinii na temat Reachera. A skoro nawet jak nie przeczytałeś tylko dałeś łapkę w górę, to tak czy siak o Reacherze słyszałeś :D Czyli nie jesteś tym, który nie miał z nim styczności D:

    1. Poważnie? A poczucie humoru pan Tomasz ma? Ja się ubawiłam przy tym tekście :D Zwłaszcza przy dwóch ostatnich zdaniach :D No ale to Mickiewicz prawda? Powaga po kres kresów.

      1. Gdy się człowiek nasłucha, że każdy autor od Mickiewicza, Słowackiego przez Przerwę-Tetmajera, Kasprowicza i Leśmiana po Szymborską musiał się czegoś naćpać, nawciągać, nawdychać, to mi się poczucie humoru zacina. A nasłucha się, omawiając poezję w szkole…

        To ja już wolę dowcipy o babie i lekarzu.

        1. Niektóre kawały o babie i lekarzu są śmieszne :D
          Pomijając fakt, że obiło mi się o uszy, że pisarze z tego okresu nie stronili od używek, to tekst „Bo miał urojenia. Ot co.” dalej mnie śmieszy XD

    2. Ciekaw byłem reakcji. Mnie akurat Szymborska z Leśmianem wchodzą popchnięci częściowo Mickiewiczem, ale rozumiem że niektórym mogą nie.

        1. Zaczyna mnie kusić coraz bardziej pojechanie do Wrocka i kopnięcie Cię w kolano za pisanie głupot ;)
          A jako ciekawostkę powiem, że ta Szymborska, Leśmian i Mickiewicz których lubię na bank by Ci się spodobały ;)

          1. A skąd przekonanie, że znam ich tylko z programu nauczania w szkole? To, że wolę innych, nie oznacza, ze reszty nie znam :D Po prostu wolę Herberta, Gałczyńskiego i Słowackiego XD

Dodaj komentarz