You are here
Różne 

Telefon do umarłego

cmentarz1W Krakowie za oknem znów pojawił się koszmarny smog, już chyba wolałbym gdyby było to smok w wersji z filmiku Tomka Bagińskiego. Dzisieaj będzie trochę na smutno i nie o książkach, pojawi się tylko jedna, taka telefoniczna.

Grudzień tego roku, to taki kiepski okres u nas. Rok temu, w poranek noworoczny dowiedzieliśmy się, że zmarła teściowa. Państwo ze szpitala byli choć na tyle mili, że zadzwonili dopiero o 8 rano. Także rok temu w grudniu zmarła moja „spajająca” ciotka. Co znaczy „spajająca” w tym wypadku? Czasem w rodzinie jest taka osoba, która irytuje wszystkich, która przypierdziela się o każdy drobiazg i która zawsze pomoże kiedy coś potrzebujesz, w jakiś sposób spaja rodzinę w całość. I bez teściowej i bez tej upierdliwej ciotki rodzina już nie jest taka sama, obu mi brakuje. Wydawać by się mogło, że obie te kobiety poza płcią nic nie łączyło, ale ostatnio okazało się, że coś jeszcze jest. Po prawie roku zorientowałem się co. Mam je obie wciąż w książce adresowej mojego telefonu. Z racji tego, że mam ją zintegrowaną z kontem Google mam je w każdym telefonie którego używam, pojawiają się kiedy zaczynam wpisywać adres mailowy, kiedy zaczynam wyszukiwać w telefonie wpisu zaczynającego się na C i tego, który ma pierwszą literę T. Kiedy uświadomiłem sobie ten fakt, prawie rok po tym jak umarły, zacząłem się zastanawiać ile jeszcze mam kontaktów do osób które odeszły, do ilu już nigdy nie uda się zadzwonić.

Ale tak naprawdę, to najbardziej wystraszyłem się tego, że kiedyś wykręcę telefon do teściowej, albo to mojej szanownej ciotki i ktoś go odbierze. Kasować, czy nie kasować, oto jest pytanie?

Photo credit: Anna & Michal

Related posts

10 thoughts on “Telefon do umarłego

  1. Kasować. Pomyśl sobie, że jakimś dziwnym przypadkiem, ktoś kto dostał numer po cioci lub teściowej zadzwoni do Ciebie. Mały zawał serca gwarantowany.

    1. Janek

      Poczekam do pierwszego stycznia :)

  2. o!

    WTF ? Czy to jeszcze Tramwaj nr 4 ?

  3. Numer po mojej zmarłej babci „odziedziczył” dziadek, a ja o tym nie wiedziałam, a numeru nie skasowałam. Prawie zawału dostałam jak telefon zadzwonił i wyświetliło się „babcia”.

    1. Janek

      Jaby do mnie teściowa zadzwoniła miałbym tak samo :)

  4. Znalazłem w starym notesie
    Numery telefonów
    Umarłych przyjaciół,
    Adresy spalonych domów.
    Cyfry nakręcam. Czekam.
    Telefon dzwoni.
    Ktoś podnosi słuchawkę.
    Cisza. Oddech słyszę.
    A może szept ognia.

    Słonimski. Zawsze mną wstrzasał ten wiersz. I tak mi sie jakoś teraz skojarzyło.

    Kasować. Po pierwszym stycznia :).

    I trzymaj się, Janku.

    1. Janek

      Przepraszam, ze dopiero teraz, ale mnie zatkało. Nie mam aż tak szerokiej wiedzy ogólnej i zupełnie nie znałem tego wiersza. Chwile trwało zanim przetrawiłem.
      I chyba rzeczywiście już pora uporządkować :/
      Spokoju i zdrowia życzę.

  5. Najważniejsze, by pamiętać o bliskich. A moja babcia ma pomysł, żeby jej włożyć telefon do trumny – w razie czego…

    1. Janek

      Tylko wyłączony i bez pinu, żeby można było zadzwonić w razie gdyby co ;)
      Pamiętać pamiętamy, ale czasem czuć pustkę.

Dodaj komentarz