Warto zajrzeć 41 – koszmarne okładki, długie wpisy i szajs

warto41Witajcie w niedzielę, zapraszam do czytania, bo zdecydowanie jest co.

Za tydzień 42, będzie się działo.

18 komentarzy Dodaj swoje
        1. Zobaczymy, mam w głowie już pomysł na kolejny tekst, muszę tylko doczytać ostatnie 20 stron PLO4. Znów nie będzie to typowa recenzja, ale coś na kształt v ostatniego tekstu o Dukaju.
          wszystko dzięki temu, że w pracy mam trochę lżej i w końcu zaczynam więcej pracować przy maszynie, a to jednak nieco mniej wyczerpujące od innych obowiązków na introligatorni. No i praca po tylko 8 godzin zostawia we mnie odrobinę sił na inne zajęcia ^^

    1. Koszmarna jest, nawet koszmarnie koszmarna. Wiadomo, że okładek Kobylińskiego prawie nie da się przebić, ale to już naprawdę ŻENUA

  1. Zielona cytryna rozłożyła mnie na łopatki dawką humoru, Claptona posłuchałam w jednym z wpisów, troszkę pookurzałam się na jedno z wydawnictw a i moim bohaterze z dzieciństwa ktoś mi przypominał – ogólnie rzecz biorąc spędziłam dłuższą chwilę rozkoszując się tekstami :)

Dodaj komentarz