Nie opowiadałeś bzdur, chociaż liczyłam, że usłyszę śpiew czołówki, no ale życie składa się z zawodów. Dzieci u mnie brak, więc zdecydowanie sobie daruję ;)
„Gdzie jest Smerfuś?” :-) Dużo radości dało mi i Michasiowi ze dwa lata temu, czekam na wspólne wyszukiwanie Smerfusia z Wojtusiem :-) Ps. a dzieło Peyo kontynuuje jego syn.
Aż znalazłam te kilka minutek i oderwałam się od nauki :) No cóż, jak nie nowe Smerfy, to zawsze można sięgnąć po stare, poczciwe wydania Kajko i Kokosza :)
Nie opowiadałeś bzdur, chociaż liczyłam, że usłyszę śpiew czołówki, no ale życie składa się z zawodów. Dzieci u mnie brak, więc zdecydowanie sobie daruję ;)
Ja lubię swoich czytelników, nie chciałem ich narażać na stres :)
„Gdzie jest Smerfuś?” :-) Dużo radości dało mi i Michasiowi ze dwa lata temu, czekam na wspólne wyszukiwanie Smerfusia z Wojtusiem :-) Ps. a dzieło Peyo kontynuuje jego syn.
Syn Peyo jest rzeczywiście współautorem scenariusza.
A my szukaliśmy osiłka :)
Aż znalazłam te kilka minutek i oderwałam się od nauki :) No cóż, jak nie nowe Smerfy, to zawsze można sięgnąć po stare, poczciwe wydania Kajko i Kokosza :)
Miło mi, a Kajko i Kokosz zdecydowanie lepsi :)
Dobrze, ale za długo, powtarzasz się, kilka razy tłumacząc nam, że to dla dzieci, nie dla dorosłych. Uwierzyłam po pierwszym razie, serio.
Dzięki, następnym razem powiem o jeden raz mniej ;)