[Lipiec] okiem Secrusa

I minął lipiec, czas błogiego lenistwa i cichego przeświadczenia, że nic nie trzeba, wszystko wolno, i może wreszcie wypadałoby odrzucić wszelkie bariery i bawić się, gdy tylko słońce zajrzy zza chmur. Mimo upominającego się lenistwa nie próżnowałem, a nawet mogę uznać miniony miesiąc za niezwykle owocny – tyle nowych rozdziałów znalazło w nim swój początek,…

Kontynuuj czytanie

[Czerwiec] okiem Secrusa

Oisaj pojechał odpoczywać, a ja jestem tu sam jeden naprzeciw Waszych ogromnych czytelniczych żądz. Nauczony doświadczeniem stwierdzam, że w takich sytuacjach pomóc może jakieś podsumowanko, stos jeden lub dwa, kilka dobrych filmów i specjał na dokładkę. Czas też ku temu właściwy – czerwiec 2014 odszedł w zapomnienie, więc czemu by go nie przypomnieć w luźnej,…

Kontynuuj czytanie