Warto zajrzeć 36 – Angol, Rosjanin i znowu ten Angol

warto36Uff, skończyły się tygodnie stosikowe, prezentowe, podsumowujące i wyzwaniowe, jest w czym wybierać :)

Do zobaczenia za tydzień, i tak, to zdjęcie to moja półka, kolejne będą przy następnych notkach. Zazdraszczajcie ;)

11 komentarzy Dodaj swoje
    1. Angol, angol :-P Się przezywacie, nieładnie ;-)
      Żeby tak dobrze pisać fantastykę trzeba mieć choć odrobinę polskiej krwi.
      No i proszę, przodkowie Neila Gaimana to polscy Żydzi. Coś jest na rzeczy, bo na przykład mama Ursuli Le Guin nazywała się z domu Kracaw, czyli mówiąc po naszemu pochodziła z rodziny Krakowów, a ojciec Rogera Zelaznego to urodził się w Rypinie. Przykładów jest więcej, ale w ramach zadania domowego możecie sobie sami poszukać :-D

      Ann to niech Cię w końcu Neil G. praktycznie zainteresuje, warto :-)

Dodaj komentarz