Warto zajrzeć 47 – wojna, Lenin i rachatłukum

warto47Baliście się, że nie będzie ? No co wy, żartowałem z tą dwutygodniową przerwą.

Miał być jeszcze długo zapowiadany wpis Andrzeja „Kruka”, bo pierwsze dwa akapity zapowiadały się ciekawie, ale jeszcze go nie ma :(. Za pomoc w przygotowaniu dzisiejszej edycji serdecznie dziękuję Larze :)

Zapraszam Świątecznie za tydzień!

23 komentarze Dodaj swoje
  1. Ile moich propozycji XD Jestem w sioku :)
    No ale ciągle te same blogi, ciągle te same tematy. Pomyślałam, że podrzucę coś innego. Me serce się cieszy, że aż tyle podpasowało :D

        1. A bo w taką trójkę prowadzimy sobie wojnę między sobą :D Tzn. żadnych ofiar i wszyscy się lubimy, ale jak nadarzy się okazja,to „jedziemy” po sobie. Ostatnimi czasy przegrywam (siła złego na jednego), więc… to takie moje małe zwycięstwo XD

  2. Kotka Mamrotka polecam! Spotykamy się z nim podczas lektury każdego Świerszczyka i zawsze jest zabawa. Do nauki opowiadania nadaje się świetnie.

      1. Tu polemizowałabym. To chyba pierwszy tekst polecony, przy którym się zastanawiam, co on takiego w sobie ma, że przez część osób jest uważana za świetny. Dla mnie jest całkiem pospolity, trochę o książce, bez głębszych wniosków i ewentualnej analizy, trochę własnych uwag, ale zbyt mało, by móc powiedzieć, że jest to tekst, w którym autor tak bardzo się uobecnia, stylistycznie też się nie wyróżnia…

        Wybaczcie, ale po prostu ciekawią mnie kryteria, jakie zostały zastosowane akurat do tego przykładu…

  3. Krzyś mój też z tym opowiadaniem Mamrotka to nic, tylko patrzy na mnie i czeka, aż ja opowiem. Po którymś razie przypomniałam sobie o „Story Cuber” – wyciagnęłam i to chyba był dobry pomysł :)

Dodaj komentarz