Chyba jednak byłem grzeczny :)

 

U nas Mikołaj  chodzi rodzinnie w możliwie najbliższy 6 grudnia weekend, wychodzi na to, że to dziś :) Okazało się, że jednak nie byłem aż tak niegrzeczny, jak myślałem. Trafiły do mnie tytuły i dla ciała i dla duszy:
– kompletne Ziemiomorze wydane pięknie przez Prószyńskiego
– książka o czosnku i przepisy Pascala z Okrasą
– dwie części Kronik Archeo wsparte Koalicją szpiegów
Bardzo Ci dziękuję Mikołaju :)

P.S.
Na Zaginionym Almanachu Fenrir bawi się w świąteczne rozdawanie prezentów, przybywajcie :)

19 komentarzy Dodaj swoje
  1. Wspaniały zbiorek, Mikołaj się w tym roku postarał ;)

    A u mnie: dokładnie w ten sam dzień, kiedy pani listonosz zawitała z ostatnią przesyłką, udało mi się zgarnąć na pewnym blogu coś specjalnego jako mikołajkowy prezent – „Przebudzenia doktora Sørena”. Już się uśmiecham na myśl o lekturze :D

  2. Jaki ja głupi jestem Gdybym wiedział, że Mikołaj nosi „Ziemiomorze” to bym go nie kupował zaraz po premierze. Chociaż z drugiej strony nie chciałem ryzykować, może byłem niegrzeczny :-P
    Nieźle wydane, prawda? Postarali się. Mój absolutny „number one” jeśli chodzi o fantasy…

    1. Pewno że nosi, a jakby nie przyniósł to bym wtedy kupił ;)
      Książka cudnie się prezentuje, warto było przekonywać Mikołaja do zakupu :) Wygląda o niebo lepiej od Kronik Amberu

Dodaj komentarz