Zagubieni – Inwazja, czyli coś dobrego na początek

Dawno dawno temu w odległej… rzeczywistości, nie galaktyce, w czasach kiedy okładki nie były specjalnie kolorowe ani lakierowane zaczęła się moja przygoda z fantastyką. Takie hity ówczesnych czasów, jak Sobowtór profesora Rawy, czy Wielka, większa i największa niespecjalnie meni wzięły, ale Ci z Dziesiątego Tysiąca już tak, to była świetna lektura.

Kontynuuj czytanie

Tappi i wspaniała przyjaźń czyli mikołajowy cud miód i gęsi szmalec

Dzisiaj propozycja mikołajowa adresowana przede wszystkim do przedszkolaków, czyli kolejna porcja historii z dzielnym wikingiem i jego przyjaciółmi. Nosi ona tytuł Tappi i wspaniała przyjaźń i mogę spokojnie napisać, że jest jak zwykle, czyli świetnie. Widać jak książeczki rosną z synem autora, jak w kolejnych częściach pojawiają się inne tematy i wyjaśniane są inne problemy….

Kontynuuj czytanie

Tappi? gramy!

Nareszcie! Nareszcie ktoś wpadł na pomysł, że może warto zainwestować w popularność Tappiego i promować go przez inne produkty. Ja jestem z tych czytelników którzy chętnie kupiliby kubek, koszulkę czy ręcznik z ulubionym bohaterem, a przecież postać stworzona przez Marcina Mortkę wsparta świetną kreacją Marty Kurczewskiej wręcz się o to prosi. Garści gadżetów jak na…

Kontynuuj czytanie

[Czytam synkowi] Koszmarnie nudna notka czyli Wiking Tappi wypłynął po przygody

Po dzisiejszej notce spodziewam się, że blog utraci kilku subskrybentów, a fanpage zostanie oplakatowany. Notka jest koszmarnie nudna (nie mylić przypadkiem z tym, że książka jest nudna), pozbawiona ikry i krytycyzmu, a wydawnictwo pewnie za nią zapłaciło ! Tappiego poznaliśmy przy okazji książeczek przeznaczonych dla maluchów. Ciepło i urok tych historii ujęło nas wszystkich bardzo,…

Kontynuuj czytanie