[Z zakurzonej półki] „Ubik” – Przyszłość śmiercią podszyta…

Ubika czytałem jak w transie. Dawał mi dużo powodów do wstrzymania lektury i zastanowienia się, ale ja brnąłem bez przerw, bo to, co galopowało mi przed oczami, porywało do cna. Tym sposobem zostałem niemal bez refleksji w postaci notatek, gotowych myśli czy zdań, jakie zawsze służą mi w procesie pisania recenzji. Skończyłem z wciąż nieułożonym…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Mag” – Zagrajmy bez zasad…

Dobre przygody zwykły się zaczynać szybkim impulsem, cięciem nagłości. Wielkie, rozległe, monumentalne przygody – powolną niepozornością. Są one ofiarowane swojej cudowności pre factum i mają przywilej płynnego wzrastania, unikania wyświechtanych trzęsień ziemi w preambule. Mimo płaszczyka zwyczajności od razu wzbudzają uczucie obcowania z czymś wyjątkowym. Jak Mag Johna Fowlesa, który wchodzi na scenę pod postacią…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] Księgi, ludzie ze wspomnień…

Sanatorium pod klepsydrą Brunona Schulza to drugi i ostatni tom nowel autora, wydany cztery lata po Sklepach cynamonowych. Gdy wieści o ogromnym literackim sukcesie drohobyczanina dotarły do władz szkoły, w której pracował, otrzymał on półroczny urlop i mógł poświęcić się pisaniu. Rok później Wydawnictwo „Rój” wróciło do jego tekstów i wydało zbiór, który mieścił w…

Kontynuuj czytanie

Świat w pokoiku…

Literatura jest pełna historii, które porażają, wzruszają i przywołują na twarz grymas niedowierzania. Mimo że istnieją na papierze, mają dość siły, aby wyrwać się ze stron i grać na wrażliwości. Mogą wejść po cichu do małego pokoiku, w którym rozgrywa się bestialski dramat, i choć są fikcją, to my wiemy, że takich pokoików nie brakuje…

Kontynuuj czytanie

[Czytam uczniom] „Tajemniczy ogród” – Furtka do magii…

Kto z nas nie słyszał o posępnym wuju Archibaldzie Cravenie, który podróżuje po świecie, by nie przebywać w wielkim domu o stu pokojach na skraju wrzosowisk, o chłopcu z tego domu, śmiertelnie chorym, uwięzionym w Paszkocim Dworze, pozbawionym impresji świeżego powietrza i wiosny, o niezauważanej, pomijanej, zapomnianej przez rodziców oraz skrajnie niesympatycznej dziewczynce, która wychodzi…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] Sklepy, uliczki ze wspomnień…

W jaki sposób można dziś zrecenzować Sklepy cynamonowe? O czym i jak pisać, żeby nie wpaść w pułapkę banałów? Trudna sztuka, może niewykonalna. Warto jednak odkryć własnego Schulza; na powierzchni – drohobyckiego prozaika, nauczyciela rysunku i wielkiego erudytę, a w środku magika, który pięknie czarował słowem, lawirując na granicy jawy i snu, gdzie odkrył wymiar…

Kontynuuj czytanie

„Siedem minut po północy” – Pomóż mi, potworze!

Siedem minut po północy olbrzymi potwór wyrosły z cmentarnego cisu, który rośnie na wzgórzu, odwiedził mnie, gdy próbowałem usnąć. Cyk, cyk… 12.07 była jego godziną – godziną spotkania z chłopcami takimi jak ja; ponoć to my go zapraszamy, my czegoś od niego potrzebujemy, choć wydaje się, że jest zupełnie odwrotnie. Dobrze, że wybudził mnie z…

Kontynuuj czytanie