[Z zakurzonej półki] „Książę przypływów” – Przypływy i odpływy bólu

Lata temu, u progu dorosłości, Savannah Wingo opuściła bagnistą krainę dzieciństwa, podmokłą wyspę Karoliny Południowej nad Colleton River, by szukać szczęścia w Nowym Jorku. Mimo upływu czasu nie pozbyła się traum młodości, które zabrała ze sobą. Żył w niej dom rodziny Wingo i rodził demony przychodzące pod osłoną nocy, najgorsze zwidy, personifikacje cierpienia i bólu,…

Kontynuuj czytanie

„Wielopole” – Krakowskie peregrynacje nocą

O piątej nad ranem, na krakowskim Kazimierzu, przekroczywszy próg godziny czwartej w ogródku małej knajpki na modłę PRL-u, obraliśmy ostatni kierunek – Singer przy Estery. Mały przedpokoik co prawda wyglądał staroświecko, ale był tylko jak przejście graniczne, z kilkoma fotelami rozstawionymi pod ścianą, paroma stolikami i ludźmi, którzy rozmawiali przez telefon albo po prostu wyszli…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Wielki Gatsby” – Finansiści, biznesmeni, wielkie fisze*

Wielki Gatsby Francisa Scotta Fitzgeralda nie zyskał za życia autora dużej popularności. Pierwsze wydanie zebrało mieszane recenzje i sprzedało się jak na owe czasy słabo, a na następne trzeba było poczekać bardzo długo. Cóż, pewnie gdybym żył wtedy, nie wyłamałbym się z szeregu czytelników niemających dzieła Fitzgeralda za coś wybitnego. Wyłamuję się teraz, kiedy Wielki…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Każdy, kto się wałęsa, myśli, że czegoś szuka. Przynajmniej na początku”

Uciekaj, Króliku! Biegnij, ile sił w nogach! Tytuł wydanej w 1960 roku książki Johna Updike’a nie certoli się z półsłówkami, ale woła wprost: „Uciekaj, bo ja, czytelnik, ci kibicuję”. Uciekaj od tej brudnej, zapijaczonej baby, od nudnego pożycia małżeńskiego, odrażającego materializmu mieszczan, od fatalnej pracy i codziennej monotonii, która staranowała wszystkie marzenia, kiedy skończyły się…

Kontynuuj czytanie

„Szum” – Moralitet o przebaczeniu

Są tematy, zapośredniczone przez historię, które literatura przez lata szczególnie sobie upodobała. Pisarze mogliby prawić o nich w dziesiątkach twardooprawnych tomów, na wszelkie możliwe sposoby, a te pozostałyby niewyczerpane. Zagłada i powodowana przez nią trauma – oto one, wiecznie nienasycone przekazami i świadectwami. Trzy lata temu do książek z tego nurtu dołączył Szum Magdaleny Tulli,…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Buszujący w zbożu” – Cholerna książka, podoba mi się

Jeśli już chcecie wiedzieć, ta cholerna książka ciągle za mną chodziła. Nie tak, żebym się od niej nie mógł odgonić, ale po prostu. I może gdybym się wcześniej zatrzymał i na nią poczekał, żeby mnie dogoniła, tobym inaczej na nią patrzył. Bo wszyscy wokół mówią, że ona najlepiej smakuje w młodości, że młodzieńczy bunt jej…

Kontynuuj czytanie

„Mama umiera w sobotę” – opowiadania czytane po wielekroć

Zaczęło się od maila, który otrzymałem pół roku temu z hakiem. Ania z Literackich skarbów świata całego zaproponowała mi przeczytanie debiutanckiego zbioru opowiadań Rafała Niemczyka. Chodziło o książkę Mama umiera w sobotę – pamiętałem ją jeszcze z czasów premiery, pamiętałem okładkę i zadziwiający tytuł, i nazwisko autora. Mail był personalny, a nie jak dziesiąta kopia…

Kontynuuj czytanie