Sól morza, czyli zapomniana tragedia

Ruta Sepetys gościła już na moim blogu dwukrotnie. Za pierwszym razem za sprawą Szarych śniegów Syberii, za drugim był to wpis o dziejącej się w Nowym Orleania książce Wybory. Zwłaszcza ta pierwsza zrobiła na mnie spore wrażenie, tak jak wtedy pisałem, moja wersja historii okresu II Wojny Światowej przez wiele lat była zupełnie inna. Sól…

Kontynuuj czytanie

Nowy Orlean okiem Ruty Sepetys

Kiedyś byłem bardzo „spolaryzowanym” czytelnikiem. Czytywałem tylko książki z zakresu szeroko pojętej fantastyki i było mi z tym dobrze. Potem dołączyły do czytanej przeze mnie literatury kryminały, ale poza tymi dwoma gatunkami właściwie nie czytałem nic innego. Dopiero niedawno wylazłem ze swojej ciepłej czytelniczej norki i zacząłem odważniej wypuszczać się na głębsze wody innej literatury….

Kontynuuj czytanie

Szare śniegi pełne bólu

Kiedy chodziłem do podstawówki historia była inna. Wtedy jednoznacznie było określone, że Niemcy byli źli, Rosjanie to dobrzy wyzwoliciele, a 17 września nie miał w ogóle miejsca. Pochodzę z rodziny, w której nigdy tematy narodowościowe nie były poruszane i z racji tego o Katyniu i radzieckiej aneksji dowiedziałem się dość późno, kiedy zaczęto o tym…

Kontynuuj czytanie