Tomek Michniewicz wieczorową porą.

No to się wybrałem :) To chyba było moje pierwsze „normalne” spotkanie autorskie związane z  promocją książki. Wcześniej miałem przyjemność być tylko na spotkaniu partyzanckim z Martą Kisiel i takim, które można chyba określić towarzyskim, z Saszą Hady. A nie! Byłem jednak na Targach na spotkaniu z Ruta Sepetys, ach ta cudna skleroza ;)

Kontynuuj czytanie