Córki Wawelu, czyli zupełnie coś innego

Anna Brzezińska przez lata synonimem jakości w rodzimej fantastyce. Córki Wawelu to potwierdzenie, że wciąż pisze wyśmienicie, tylko że to już zupełnie inny rodzaj literatury. Trochę się nabrałem Kiedy pojawiły się zapowiedzi byłem zaskoczony. CO? Brzezińska po takiej przerwie wraca do pisania? Ale naprawdę? Zacząłem niecierpliwie czekać i informacje, że to nie mój ulubiony gatunek…

Kontynuuj czytanie

Żniwiarz, wersja bez Timothy’ego Daltona

O Gai Grzegorzewskiej słyszałem wiele dobrego, ale jej książki wydane przez Wydawnictwo EMG przez długi czas były praktycznie niedostępne. W końcu jednak za wydawanie tytułów jej autorstwa zabrał się taki gigant rynkowy jak Literackie i dane mi było przeczytać Betonowy pałac, a potem Kamienną noc. Po sukcesie rynkowym, jakim z całą pewnością okazały się oba…

Kontynuuj czytanie

Audrey w domu, czyli gwiazda włoskim okiem

Audrey Hepburn to niekwestionowana ikona kina, nominowana pięciokrotnie do Oscara, raz zdobyła tę nagrodę za Rzymskie wakacje. To jednak Śniadanie u Tiffanego sprawiło, że stała się ona jednym z symboli współczesnej popkultury i na stałe zagościła w umysłach kolejnych pokoleń. Tapety na telefon, plakaty, awatary na Facebooku, sukienki w stylu Holly Golightly, fryzury, metalowe emblematy,…

Kontynuuj czytanie