Troszku dupa

zimaMiało być inaczej, miał być wpis we Wigilię ze stosem w wyzwaniu Kasi, miała być odpowiedź, na propozycję Janka Oko, miała być recenzja Sonji, bo to to akurat bajka na Święta. Ale wyszło jak wyszło, końcówka grudnia okazała się być cholernie stresująca zawodowo i nie najlepsza prywatnie, zatem wszystko będzie, ale ciut później, mam nadzieje, że zerkniecie.

Photo credit: randihausken / iW / CC BY-SA
14 komentarzy Dodaj swoje
  1. Nie musisz się tłumaczyć. Życie prywatne oraz zawodowe jest ważniejsze od tego blogowego. Każdy normalny człowiek to rozumie. A do tego teraz są Święta, więc w ogóle komputer i te sprawy schodzą na bok. Także na spokojnie. A czy zajrzę? Jasne że tak :)

  2. Co by nie było – będzie dobrze. Najpierw muszą się ważne sprawy rozwiązać, żeby mogły te inne. Wiem, co piszę, bo miałam to samo przed samymi Świętami. Trzymam mocno kciuki!

Dodaj komentarz