Straszna choroba i stosy

Zdaję sobię sprawę, że blogi poważnie i aspirujące nie robią takich rzeczy, ale dopadła mnie straszliwa choroba i niestety nie jestem w stanie przygotować normalnej notki. Choć w sumie Tramwaj tylko  aspirujący jest, więc chyba mi wolno. A jakby ktoś pytał straszliwa choroba to męskie przeziębienie, sporo kobiet na pewno wie jak taka zaraza wpływa na życie rodzinne :)
Tak więc oto stos, a właściwie nabytki podzielone tematyczne :)

Potworak i Zuźka otrzymane na targach od Naszej Księgarni ( Zuźki były nawet dwie, ale się podzieliłem ),  Bolek i Lolek od Znaku z okazji zbliżającego się ich 50 lecia, prośby o książki dla malucha okazały się dużo bardziej skuteczne :)

Pożyczone dwa tytuły autorstwa Grzegorza Kasdepke od Moniki, która ze mną pracuje ( dzięki raz jeszcze )

 

Zakup własny, pora skończyć Grzędowicza, a pierwsze spotkanie z Saszą Hady bardzo mi się podobało. W Katowicach kupiłem też drugą odsłonę „Poczytaj mi mamo…”, ale do zdjęcia się gdzieś ukryła.

 
Dziwnym zrządzeniem losu stałem się właścicielem trzech Śliwek. Pierwszy tom miałem, drugi wygrałem, trzeci kupiłem, a czwarty dostałem za to, że kupiłem trzeci.

Mój pierwszy egzemplarz recenzencki od Fabryki Słów. Ale żeby sytuacja była jasna to będzie on również ostatnim, bo taka zabawa jaką proponują, jak dla mnie jest mało śmieszna.

Szare śniegi Syberii od Naszej Księgarni, jak mi się nie spodoba będzie na Sardegnę :)

A na koniec ciekawostka. Poprosiłem BiblioNETkową znajomą Alouette o przyniesienie czegoś Donny Leon, no to mi przyniosła :). Dzięki :)

47 komentarzy Dodaj swoje
  1. Męskie przeziębienie mówisz, o to poważna sprawa… Wyrazy współczucia (dla maużonki:-P), no dobrze dla Cię też:-)
    Mnie też coś w kościach jakby łupie, wracam pod koc, odpalam czytnik i wracam do tuneli… Znaczy wracam do czytania „Uniwersum Metro 2033”. Przy drugim czytaniu to niektóre książki cyklu nawet, nawet:-) Może to przez łupanie ;-)

  2. Strasznej choroby współczuję, ale może czytania dzięki temu więcej będzie? ;)
    a czwarty dostałem za to, że kupiłem czwarty ?? :D
    Ja się skusiłam na śliwkowe e-booki
    Sardegno, co gorsza nie tylko blogerzy chorują przed TK, ich dzieci też, co może mieć nawet większe znaczenie przy decyzjach o wyjeździe… :( Ale jeszcze tydzień, to może damy radę??

    1. Dziękuję serdecznie, zdrówka oczywiście wzajemnie! U mnie dzieci pomału trochę lepiej, ale za to właśnie Pan Mąż zażądał tabletek na gardło i witamin.. AAA!
      Pozdrowienia dla Maużonki! ;) I nie tylko! ;):))

  3. No tak – męskie przeziębienie to ostra jazda bez trzymanki…
    Życzę powrotu do zdrowia, bo Targi za pasem. Niestety dzisiaj się okazało, że na Targi żadną miarą nie dam rady dotrzeć – mam w sobotę zajęcia na kursie połączone z zaliczeniem:(
    Jak dobrze pójdzie to może uda mi się dotrzeć do „Smakołyków”, ale to też nic pewnego:((

  4. To życzę zdrowia! u mnie też pokot: córa wyszła z zapalenia oskrzeli, mąż ponad 2 tygodnie kaszle a mnie dopadło zapalenie krtani :( Targi powinny być w lecie

    A stosiki zacne! Kilku zazdroszczę i życzę udanych współprac – jeśli chcesz „of kors” :)

  5. To życzę zdrowia! u mnie też pokot: córa wyszła z zapalenia oskrzeli, mąż ponad 2 tygodnie kaszle a mnie dopadło zapalenie krtani :( Targi powinny być w lecie

    A stosiki zacne! Kilku zazdroszczę i życzę udanych współprac – jeśli chcesz „of kors” :)

    1. Fabryka taka specyficzna jest :) A jak listonosz przynosił te pakunki dla małego to uśmiech od ucha do ucha był. Czekamy jeszcze na Tappiego od Zielonej Sowy i odpowiedź dwóch wydawnictw :)

      1. Fabryka taka specyficzna jest :) A jak listonosz przynosił te pakunki dla małego to uśmiech od ucha do ucha był. Czekamy jeszcze na Tappiego od Zielonej Sowy i odpowiedź dwóch wydawnictw :)

  6. Mnie dopadła jeszcze straszniejsza choroba, uniemożliwiająca jakąkolwiek obecność na blogach (swoich i cudzych). Bardzo chętnie się wywiedzę o Twoich przygodach z Fabryką Słów, ale to pewnie dopiero na Targach. No i wyżebram sobie książkę Saszy :D

  7. Mnie dopadła jeszcze straszniejsza choroba, uniemożliwiająca jakąkolwiek obecność na blogach (swoich i cudzych). Bardzo chętnie się wywiedzę o Twoich przygodach z Fabryką Słów, ale to pewnie dopiero na Targach. No i wyżebram sobie książkę Saszy :D

  8. Ja się powoli czaję na „Bolka i Lolka”, a teraz na tapecie mamy „Poczytaj mi mamo” część pierwszą – idzie trochę powoli, ale mój 2,5latek czasami ma problemy ze skupieniem się do końca czytanki. ;)
    A co do męskiego przeziębienia… To jak to jest, że wtedy mężczyźni znajdują więcej czasu na czytanie czy też oglądanie filmów? ;) Ja jak jestem przeziębiona muszę funkcjonować tak jak zwykle, nie ma zmiłuj! Haha, życie… ;)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. :D

  9. Ja się powoli czaję na „Bolka i Lolka”, a teraz na tapecie mamy „Poczytaj mi mamo” część pierwszą – idzie trochę powoli, ale mój 2,5latek czasami ma problemy ze skupieniem się do końca czytanki. ;)
    A co do męskiego przeziębienia… To jak to jest, że wtedy mężczyźni znajdują więcej czasu na czytanie czy też oglądanie filmów? ;) Ja jak jestem przeziębiona muszę funkcjonować tak jak zwykle, nie ma zmiłuj! Haha, życie… ;)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. :D

  10. Ciekawa jestem „Pułapki Tesli”. Ale to nadmienienie na temat współpracy z Fabryką nie nastraja zbyt pozytywnie, jeśli ktoś chciałby w przyszłości taką współpracę nawiązać. Szkoda…
    Gratuluję fajnej znajomej :) Bardzo sobie wzięła do serca Twoją prośbę :D

Dodaj komentarz