Anioły w komunistycznej Polsce

tajemnica_diabelskiegoO naprawdę dobrą książkę dla młodzieży jest ciężko, spora grupa autorów pisze zbyt prostym językiem lub stosuje za proste rozwiązania fabularne, aby ich pomysły trafiały do współczesnych nastolatków. To, że Anna Kańtoch potrafi pisać dla dorosłego czytelnika nie ulega wątpliwości, najpierw Miasto w zieleni i błękicie (świetny debiut), potem opowiadania o Dominicu Jordanie, a teraz Przedksieżycowi znakomicie to udowodnili. No i Zajdel na pewno nie są z kosmosu :) Ale co z pisaniem kierowanym do młodszych czytelników?

Poradziła sobie bardzo dobrze ! Tajemnica Diabelskiego Kręgu jest na tyle udana, że jedynym porównaniem,  które przychodzi mi do głowy są najmroczniejsze części Harrego Pottera, a to jak by nie patrzeć, jest chyba dobra rekomendacje :)

Zaczyna się iście po hitchcockowsku, pewnego dnia w komunistycznej powojennej Polsce, z nieba spadają anioły. Nie jakieś takie popierdółki tylko skrzydlaci pełną gębą. Piękne, posągowe postacie ze skrzydłami, może nie posiadające jakiś dodatkowych atrybutów w postaci ognistych mieczy, ale takie jak trzeba. Ludzie ukrywają je w domach przed służbami bezpieczeństwa, ten okres to przecież wszechwładza UB, a anioły jakoś nie palą się żeby wykorzystywać dane od Boga moce.
Pewnego dnia zwykła dziewczynka, Nina, idzie na spotkanie z jednym ze skrzydlatych i anioł decyduje że spędzi ona wakacje w tajemniczym klasztorze w niewielkiej miejscowości Markoty. Ani rodzina ani młoda bohaterka nie wiedzą do końca dlaczego ona i dlaczego Markoty. Dopiero po dotarciu na miejsce okazuje się, że wśród trzynastki mieszkających w klasztorze dzieci jedno jest Wybrańcem mającym stawić czoła zagrażającemu aniołom Wrogowi.

Na pierwszy rzut oka mamy znane i powiedzmy sobie szczerze, bardzo ograne motywy fantastyki, czy może fantasy. Wybraniec, potężny wróg, tajemniczy klasztor. Uwierzcie, że w Tajemnicy Diabelskiego Kręgu nic nie jest tym na co wygląda. Autorka napisała naprawdę świetną powieść dla młodzieży i gdyby na upartego chcieć ją jakoś zaszufladkować, to będzie tak chyba połączenie horroru z SF. Atmosfera strachu i niepewności narasta, pojawiają się nowe pytania, a odpowiedzi na stare wciąż brak. Markoty nie są do końca zwykłym miasteczkiem, a anioły jak to u Anny Kańtoch, nie są takie anielskie. Fabuła powieści jest poprowadzona naprawdę na najwyższym poziomie, nie ma dziur, nie ma nielogiczności, jest za to bardzo przyzwoite SF napisane z pazurem. Nastolatki zostały potraktowane bez taryfy ulgowej, ponad 500 stron świetnej literatury. No i momentami młody czytelnik może się też odrobinę bać, bo mamy też w książce modne ostatnio żywe trupy. Oczywiście nie przypięte do fabuły bo popularne, ale osadzone jak trzeba :).

Lektura obowiązkowa dla nastolatków lubiących takie klimaty, świetny podkład pod dalszą przygodę z horrorem i SF.

Podsumowanie:
Tytuł: Tajemnica Diabelskiego Kręgu
Autor: Anna Kańtoch
Wydawca: Uroboros
Do tramwaju: można wszędzie
Ocena czytadłowa: 5+/6
Ocena bezludnowyspowa: 4/6

18 komentarzy Dodaj swoje
  1. Potwierdza się to co kiedyś powiedziałem, że polska fantastyka dziewczynami stoi, a jeden jaskółek (Robert M. Wegner) wiosny nie czyni…
    Cenię Annę Kańtoch nie za wczesne utwory, Przedksiężycowi czekają jeszcze na swoją kolejkę, a za Czarne. Tajemnica… nie mój klimat, ale dobrze, że piszesz a książkach dla młodzieży, jak nas nie będzie, to kto będzie czytał?

    1. Zaczynam mieć powoli skrystalizowane kolejne etapy podsuwania książek Szymkowi. Ta będzie jedną z ostatnich przed „dorosłymi” książkami :)

  2. Również uważam, że to świetna książka dla młodzieży, wyróżniająca się na tle innych. Ba! Nawet starszym czytelnikom może ona przypaść do gustu ;>

  3. Do Harrego może bym jej nie porównała, bo bez czytania Tajemnicy i po takiej rekomendacji mogłabym oczekiwać zupełnie czegoś innego, ale mimo wszystko, muszę przyznać, że książka jest naprawdę dobra. Dobrze ją wspominam i pewnie kiedyś jeszcze do niej wrócę. Uroboros robi naprawdę dobrą robotę i mam nadzieję, że będą wydawać jeszcze więcej tak dobrych publikacji :)

    1. W porównaniu z Harrym jest może mniej magiczna, ale co do klimatu to będę się upierał. Jakoś momentami przychodziły mi od razu na myśl dementory i niektórzy mieszkańcy lasu :)

Dodaj komentarz