Batman Metal tom 3 – jestem na nie

O dwóch wcześniejszych tomach eventu DC Batman Metal pisałem TUTAJ i TUTAJ . Pierwszy tom wypadł mocno średnio, znakomite rysunki, ale fabularnie bardzo przeciętnie. Drugi tom dawał nadzieję, że będzie lepiej. Jakość opowiadanej historii była zdecydowanie lepsza. Niestety część trzeci odwraca tendencję i dostajemy bardzo trudno strawny komiks, a w konsekwencji właściwie bardzo przeciętną i chaotyczną serię.

Batman Metal – nazwiska nie grają

Jest takie powiedzenie w piłce nożnej, że nazwiska na boisku nie grają. Widać to było choćby po ubiegłorocznych dokonaniach PSG, czy drużyn hiszpańskich w Lidze Mistrzów. Z serią Batman Metal jest podobnie. Mamy na okładce znakomite, by nie rzec wybitne nazwiska, a zarówno tom trzeci, jaki całość okazują się być naprawdę słabymi komiksami. Poza pierwszoligowymi twórcami w tej serii DC Comics wykorzystuje także swoich najlepszych bohaterów. Mamy całą Ligę Sprawidliwości, całą rodzinę Batmana, Ligę Samobójców. Niestety mimo tego, że można by zarówno po twórcach jak i po bohaterach oczekiwać wiele dobrego, to całość rozczarowuje. Największym zarzutem z mojej strony jest chaos. Chaos widzę, chaos! A do tego zaraz za nim idzie też problem tego, ze opowieść ta jest strasznie hermetyczna.

Grafika

Jedyne co wypada tutaj dobrze to grafika. Różnorodność twórców spowodowała, że dostajemy bardzo ciekawy przegląd spojrzeń za równo na pierwszoligowych, jak i tych mniej znanych bohaterów uniwersum. Jest naprawdę ciekawe i momentami wręcz zaskakująco. Ten element w żadnym tomie nie kuleje, część trzecia nie odbiega absolutnie poziomem graficznym od swoich poprzedniczek. Chwaliłem jedynkę, chwaliłem dwójkę, chwaliłem i trójkę.

Podsumowanie

Podsumowując zarówno ostatni tom jak i całą serię wrócę do tego co zasygnalizowałem wcześniej. Chaos i „nadmiar dobra” zdecydowanie zaszkodziły fabule. Dzieje się strasznie dużo i w efekcie czytelnik może się bardzo szybko pogubić. Śledzenie różnych wątków, rożnych perspektyw jest tu niestety bardzo trudne. Dodatkowo jeśli nie mamy choćby podstawowej znajomości komiksów DC, to nie ma niestety po co siadać do Metalu. Wyjaśnienia z początku każdego albumu nieco pomagają, ale niestety niewiele.
Mam nadzieję, że zaowocuje to jednak jakimś nowym otwarciem w DC. Dostaliśmy sporo możliwości, miejmy nadzieję, że komiksowy gigant z Ameryki wykorzysta je.

Info

Tytuł: Batman Metal Tom 3
Scenariusz: Scott Snyder, James Tynion IV, Jeff Lemire, Grant Morrison
Rysunki:  Greg Capullo, Dough Mahnke, Brian Hitch
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Egmont
Do tramwaju: komiksów nie czytamy w tramwaju :)

Dodaj komentarz