Czerwona krainaPrzeczytane 2019 

Czerwona kraina – znakomity western

Joe Abercrombie to jeden z moich ulubionych autorów fantastyki. W ostatnich latach w nie ma wręcz konkurencji. Scott Lynch, Patrick Rothfuss, czy Douglas Hulick, którzy tworzyli książki na zbliżonym poziomie zamilkli. Podczas gdy oni milczą, on nie dość, ze pisze, to jeszcze nie chodzi poniżej pewnego, dość wysokiego, poziomu. Po to, aby mieć co czytać dawkuję go sobie powoli. Jednak skoro kolejna jego książka pojawiła się w zapowiedziach i ma być dostępna  jeszcze w tym roku, to Czerwona kraina w końcu mogła zniknąć z listy nieprzeczytanych.

Czerwona kraina

Wyprawa przez dzikie prerie w poszukiwaniu rodzeństwa porwanego przez bandę podłych indywiduów. Kręcące się w pobliżu dzikie plemiona. Miasto występku na krańcu świata, takie miejsce, w którym każdy jest twoim wrogiem. Podstarzały rewolwerowiec, który zawiesił swoje kolty na kołku i pragnie zapomnieć o straszliwej przeszłości. Młodziak który szuka go od dłuższego czasu, tylko po to, aby sprawdzić, czy rzeczywiście stary mistrz jest taki dobry.
Brzmi znajomo? To western, wiele rozwiązań fabularnych, które znacie z tego typu filmów czy literatury. Postacie wręcz ikoniczne z młodą gniewną bohaterką na czele. Abercrombie wziął je sobie z Dzikiego Zachodu i wrzucił do świata Pierwszego prawa. Wybełtał i zaserwował w wersji fantasy. Znakomicie!

Podsumowanie

Czerwona kraina to fantasy rozrywkowa, która czerpie garściami z popkultury. Jednak jej autor kolejny raz robi to z pomysłem i wdziękiem. To lektura absolutnie znakomita i właściwie nie wiem, który z tytułów uzupełniających serię główną przypadł mi najbardziej do gustu. O palmę pierwszeństwa bije się Zemsta najlepiej smakuje na zimo i Czerwona kraina, ale Bohaterowie niewiele im ustępują. Jak dla mnie Abercrombie jest w tej chwili najlepszy. I niestety nie widać na horyzoncie nikogo, kto mógłby mu dorównać. W przeciwieństwie do jego książek większość superbestselerów okazuje się kalką bez polotu, albo czymś tak udziwnionym, że czytanie aż boli. A u Joe nie!

Czytajcie! Polecam, zdecydowanie!

Info:

Tytuł: Bohaterowie
Autor: Joe Abercrombie
Tłumaczenie: Robert Waliś
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Do tramwaju:
tak
Ocena czytadłowa: 6/6
Ocena bezludnowyspowa: 6/6

Powiązane posty

Dodaj komentarz