Diabeł w maszynie – Anna Kańtoch

Diabeł w maszynie to długo oczekiwany trzeci tom opowieści o Domenicu Jordanie. Pięć historii, część premierowych, wszystkie znakomite. Pierwszą i ostatnią, gdzieś czytałem, za cholerę nie pamiętam gdzie. Cieszę się jednak niezmiernie, że mam je teraz w jednym tomie. No a ten, podobnie jak wznowienia wcześniejszych przygotowane przez Powergraph, prezentuje się znakomicie. Widać to zresztą na zdjęciu ilustrującym tekst.

Diabeł w maszynie

Na trzeci tom opowiadań o Domenicu Jordanie przyszło nam czekać 13 lat. To zdecydowanie za długo, patrząc na to jak znakomitego bohatera udało się wymyślić Pani Annie. Człowiek do zadań specjalnych biskupa Malartre nie ma łatwego życia. Jego wysoko postawiony w kościelnej hierarchii patron wysyła go wszędzie tam, gdzie pojawia się choćby cień podejrzeń o czary. Ale nie tylko, bo kiedy trzeba przewieźć dokument, którego treść może być nieco wywrotowa, jeśli chodzi o sprawy wiary, to komu go powierzyć? Tylko Domenic może się tym zająć. Gdy coś złego dzieje się w mieście, do kogo zaczynają zwracać się bogaci kupcy? I w końcu komu może zaufać Najjaśniejszy Pan chcący przewieźć kłopotliwego więźnia? Tylko on może się tym zająć. może nie jest lubiany, ale jest skuteczny.

Domenic Jordan

Anna Kańtoch stworzyła świetnego bohatera, a potem wyposażyła go w ciekawy świat. Na pierwszy rzut oka Domenic Jordan kojarzył mi się kiedyś nieco z inkwizytorem Jacka Piekary. Jednak to podobieństwo zniknęło bardzo szybko. Bohater Pani Kańtoch okazał się zdecydowanie bardziej kimś na kształt subtelnego i wyrafinowanego rapiera, w odróżnieniu od zmierzającego w kierunku brutalnej maczugi Mordimera Madderdina. W tym tomie wrażenie podobieństwa właściwie całkowicie znika. Zaskakujące zwroty akcji, nietypowe rozwiązania ciekawych zagadek i subtelne niedomówienia to największa siła tych historii.

Podsumowanie

Szalenie przyjemnie było wrócić po latach do nowych opowieści o tym arcyciekawym człowieku, którego stworzyła Anna Kańtoch. Wszystkie trzy tomy w nowym wydaniu prezentują się znakomicie, a lektura zarówno dwóch pierwszych jak i tego trzeciego, z nowymi historiami, to duża frajda. Szkoda tylko, że trzeba było czekać tyle czasu. Przyznam też szczerze, że wprowadzenie postaci jasnowidzki Juli Augustiny dało mi nadzieję na to, że może autorka zdecyduje się przegotować kolejne historie. Pani Anno!, Strasznie szkoda byłoby zmarnować potencjał takiego duetu! Nieprawdaż? :D

Info:

Tytuł: Diabeł w maszynie
Autor: Anna Kańtoch
Wydawca: Powergraph
Do tramwaju:
z przyjemnością

2 komentarze Dodaj swoje
    1. To najdłuższe, ostatnie pewnie czytałaś, pierwsze może też, ale nowa postać, pani Jasnowidz moim zdaniem ma duży potencjał stworzenia z Domenikiem niezłego tandemu.

Dodaj komentarz