[Z zakurzonej półki] Sklepy, uliczki ze wspomnień…

W jaki sposób można dziś zrecenzować Sklepy cynamonowe? O czym i jak pisać, żeby nie wpaść w pułapkę banałów? Trudna sztuka, może niewykonalna. Warto jednak odkryć własnego Schulza; na powierzchni – drohobyckiego prozaika, nauczyciela rysunku i wielkiego erudytę, a w środku magika, który pięknie czarował słowem, lawirując na granicy jawy i snu, gdzie odkrył wymiar…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Ład serca” – w mroku nocnej moralności…

Jedna noc, białoruska wieś Sedelniki nad rzeką Zelwianką, losy kilkorga ludzi splatające się w miejscu, gdzie natrafiają na niewyjaśniony objaw zła. Umierający od przygniecenia sosną Siemion Dubrowski, którego zrozpaczona żona chce zabić synka, a sama popełnić samobójstwo, Morawiec – wieloletni przestępca, zamordował dziecko i stracił wspólnika podczas napadu na kantor, Gejżanowski, który walczy z pokusą…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Sól ziemi” – Niewiadomskiego wojenne przypadki…

Wybucha wielka wojna. Franciszek Józef I pertraktuje z ministrami i podejmuje ważną decyzję: zostaje podpisane wypowiedzenie wojny. W społeczeństwie poruszenie, bo oto zecerzy wygłaszają ludowi śmiertelną czernią pięć liter – WOJNA. Widzimy obywateli zmagających się z tą wiadomością, żołnierze wyruszają na front. Wojna. Nie będziemy jednak śledzić panoramy wydarzeń ani poznawać historii całych armii czy…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Wspólny pokój” bez wyjścia…

Zapraszam na zakurzony miesiąc z dwudziestoleciem międzywojennym! Dziś Zbigniew Uniłowski, a na przełomie lutego i marca jeszcze Józef Wittlin, Jerzy Andrzejewski i podwójny Bruno Schulz. Początkujący prozaik Lucjan Salis wraca do Warszawy po półrocznym pobycie w Zakopanem, gdzie leczył gruźlicę. Ma 21 lat, chce tworzyć, więc zamieszkuje u starego kumpla po piórze, Zygmunta Stukonisa. Przez…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] Smak rodzinnych przypowieści…

W zeszłoroczne już, znów bezśnieżne święta zaczytałem się w Opowieściach wigilijnych Charlesa Dickensa – tak jak u schyłku roku 2014, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zysk i S-ka i Jerzego Łozińskiego, który mimo ponad stu pięćdziesięciu lat dzielących nas od premier rodzinnych Dickensowskich gawęd zechciał podarować czytelnikom nowe tłumaczenie klasyki. Rok temu czytałem Kolędę prozą i Nawiedzonego,…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Na fali szoku” – Zagubiony w futurystycznej przeszłości…

Pisać o prozie Brunnera nie jest łatwo. W latach, kiedy tworzył, literatura science fiction często osadzała się na wizjonerskich próbach opisu innej – przyszłej lub alternatywnej – rzeczywistości, nafaszerowanej terminologią technologiczną, socjologiczną, może filozoficzną. Fabuła siłą rzeczy schodziła na dalszy plan. Dodając do tego bardzo niecodzienny styl autora i konstrukcje, jakimi obdarza swoje powieści, stajemy…

Kontynuuj czytanie