You are here
Adrian (Secrus) Książka Z zakurzonej półki 

[Z zakurzonej półki] „Pojętny uczeń” – Koszmarna lekcja historii…

4

Chciał usłyszeć o niemieckich lekarzach obserwujących kopulację psów z kobietami, wkładających bliźnięta do zamrażarek, żeby sprawdzić, czy umrą jednocześnie, czy też jedno pożyje dłużej, o elektrowstrząsach, operacjach bez znieczulenia i niemieckich żołnierzach gwałcących wszystkie kobiety, jakie chcieli. Reszta była po prostu mnóstwem bzdur, mających uzasadnić te rzeczy po tym, jak ktoś przyszedł i położył im kres.

To o amerykańskim chłopcu z dzielnicy willowej, wzorowym uczniu, takim dzieciaku, który się pewnie zarumieni, gdy zrobi coś głupiego, który w podskokach przemierza na przedmieściach drogę ze szkoły do domu, gdzie czeka na niego ciepły obiadek i kochająca rodzina, może mamusia łapie go jeszcze czasem za rączkę, a tatuś tuli do snu i czyta bajki, z których chłopiec już dawno wyrósł. A staruszek, którego odwiedza pod pretekstem czytania mu gazet i książek? Dziad raczej niż staruszek, Arthur Denker vel Kurt Dussander, niemiecki zbrodniarz wojenny, zwany Krwawą Bestią z Patin, ukrywający się przed wyrokiem sprawiedliwości. Jak doszło do przecięcia się ich losów? Chłopak znalazł stare gazety na strychu kolegi, które obrazowo opowiadały o obozach zagłady, potem przeczytał wiele książek wypożyczonych z biblioteki. Gdzieś znalazł zdjęcie Dussandera, połączył fakty, zaczęła w nim kiełkować dzika, niezdrowa fascynacja. Odwiedził starego, bo ten był żywym świadectwem tamtych okrucieństw. Rozpoczął grę, szantaż, powolną drogę do zatracenia się w niechlubnej historii nieprzeznaczonej dla młodego, chłonnego umysłu. Koszmary, gorsze oceny w szkole, agresywność, a czy w rezultacie także czyste zło?

Taki jest Pojętny uczeń (w poprzednich wydaniach Zdolny uczeń, w adaptacji filmowej Uczeń szatana). To opowieść, która już w zarysie musi robić wrażenie. Znamy choćby te pokrzepiające filmy o przyjaźni zagubionych chłopców lub dziewczynek ze złamanymi, zgorzkniałymi staruszkami, którzy nawzajem tkają nić porozumienia, dając widzom łzy wzruszenia i piękny morał. King udowadnia, że taki schemat sprawdza się też w drugą stronę, ciągnięty w dół, prosto do piekła, a nie kreujący jawny raj na Ziemi i moralną arkadię. Ta minipowieść to niełatwa relacja, której dynamiczny, podszyty psychologizmem rozwój obserwuje się jak najlepszy thriller – w nieustającym skupieniu zmysłów i koncentracji. Nic nie daje nam nadziei, że w tej historii znajdziemy coś dobrego, to nowela zaklinowana pod zeskorupiałą warstwą brudu – ludzie są źli, wszystko przywodzi na myśl bestialstwo, nienawiść i przemoc. Ale tutaj brutalność jest jak taniec, każdy krok dociągnięty do końca, stopy równo, parkiet wypastowany. Wybornie śledzi się ten brudny spektakl, a to już zasługa Kinga, który po napisaniu Pojętnego ucznia był tak wykończony, że nie potrafił stworzyć niczego przez 3 miesiące.

Czytana dwa lata temu, była moją ulubioną nowelą ze zbioru. Teraz spadła na drugie miejsce, ale to wciąż bardzo sugestywna, bezkompromisowa historia o szaleństwie, mrokach przeszłości, zemście, pewnie też mechanizmach manipulacji człowiekiem; historia napisana tak, by szokowała, a jednocześnie zadziwiająco lekka w lekturze. To nie horror, ale dużo tu strachu. To fikcja, ale mocno oparta o tę najgorszą rzeczywistość, o którą ocieramy się każdego dnia. Prawdziwa ciemnia bez dobrych charakterów i nadziei. Jeśli zatopicie się w tym mroku, może i z niego wyjdziecie, ale na pewno nie zapomnicie, co Was tam spotkało.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję księgarni internetowej bookmaster.com.pl

Podsumowanie:
Tytuł:
Pojętny uczeń
Autor: Stephen King
Wydawca: Albatros 2015 (premiera: 1982)
Moja ocena: 8/10

Related posts

7 thoughts on “[Z zakurzonej półki] „Pojętny uczeń” – Koszmarna lekcja historii…

  1. Ciacho

    Bardzo dobrze napisane opowiadanie pod względem psychologicznym. Pamiętam, jak wielki wpływ na postępowania hitlerowca miał chłopak, jak kazał mu się np. ubrać i w istocie ta scena była chyba najlepszą, jaką pamiętam. Jak założył strój niemieckiego oficera, ten opis był świetny, można powiedzieć, że przerażający. Zapadła mi ta scena w głowie bardzo mocno.

    1. Secrus

      Tak, ten psychologiczny wpływ od początku jest najmocniejszą stroną noweli, powolne prowadzenie przez coraz gorsze decyzje i wybory. Scena z przebraniem w strój SS-mana znakomita, z jednej strony przerażająca, z drugiej gorzko prześmiewcza, bo to był prowizoryczny mundur z teatru, imitujący prawdziwy. To właśnie są smaczki wywołujące strach nawet w tych tekstach Kinga, które gatunkowo horrorami nie są. Przyznam, że scena została mi głowie też dzięki jej odegraniu przez Iana McKellena – bardzo sugestywny obraz.

  2. Już pierwsze akapity tego opowiadania genialnie wprowadzają atmosferę niepokoju i nadchodzącego osaczenia. Podoba mi się to, że Todd ma już jakąś skazę, on jest inny, zalążek zła już w nim kiełkuje, a spotkanie z Dussanderem, psychiczne tortury i nazistowska ideologia wyciągają na zewnątrz prawdziwą bestię. Rewelacyjna opowieść i jak wiesz – to jest mój ukochany tom Kinga – wszystkei 4 historie wymiatają :D

    1. Secrus

      No pewnie, w ogóle to, jak powiedziałaś, kiełkowanie zła King poprowadził bezbłędnie. Udało mu się nieomal zmienić tożsamość bohaterów, robiąc to w minipowieściowej objętości niemal niezauważalnie :) I ten niepokój, to osaczenie, które materializują się w zetknięciu z podskórnym złem – fantastyczne. Ja wiem, oboje za „Czterema porami roku” przepadamy :D Waham się, czy wszystkie cztery „wymiatają”, bo są lepsze i gorsze, ale jako całość po prostu przyciągają mnie jak magnes.

      1. Doceniam wszystkie cztery opowiadanie, bo nawet nietypowa „Metoda Oddychania” wbija w fotel – ten motyw tajemniczej organizacji! Coś świetnego :D Zostawiam na zimę, na Bezsenną :)

        1. Secrus

          Mnie się „Metoda…” nie spodobała za pierwszym razem, ale teraz… no, ma coś w sobie. Punkt kulminacyjny mnie nie bierze, ale ten klub, te książki, które pozornie nie istnieją, meble z niezarejestrowanych firm, tajemniczy odźwierny – niedługo napiszę parę słów opinii i będzie mi miło, jeśli zaproponujesz wtedy swoje odczytanie tego miejsca, czym było :) I trzeba przyznać, że to nowela, która najmocniej korzysta z pomysłu pór roku; zimę czuje się każdym zmysłem. Jedna ze styczniowych/lutowych śród na Wielkim Buku będzie pełna dreszczy :)

  3. […] W Tramwaju Nr 4 u Secrusa „Pojętny Uczeń” Stephena Kinga: TUTAJ […]

Dodaj komentarz