Kolejny rok za mną odsłona druga, czyli podsumowanie czytelnicze

Dziś obiecane podsumowanie czytelnicze, będzie kilka kategorii :)
Najlepsze tytuły roku:
W rajskiej dolinie wśród zielska Jacka Hugo-Badera, książkę co prawda słuchałem, ale mam już wersję papierową na półce 
Ja, Ozzy autobiografia Ozzy’ego Osbourne’a, która była naprawdę świetna lekturą 
Rymowanki dla dużych dzieci Wisławy Szymborskiej, pierwsze wiersze przeczytane po ponad 20 latach
Najgorsze tytuły roku:
Dreszcz Jakuba Ćwieka, masakryczne ciągnięcie kasy
Ślad na piasku,  nie wiem na ile pogorszył się Andrea Camilleri, a na ile odbiór popsuło tłumaczenie, ale to jeden z największych zawodów w tym roku
Baśniobór Brandona Mulla wzbudził u mnie w biurze zachwyt, dla mnie to książka jest koszmarnie wtórna i traktuje dzieciaki niepoważnie
Najmilsze zaskoczenie:
Szare śniegi Syberii Ruty Sepetys, ten tytuł trafił do mnie zupełnie przypadkiem i okazał się świetną lekturą
Najgorsze zaskoczenie:
– ponownie Ślad na piasku  którego autorem jest Andrea Camilleri
Cykl roku:
Pan Lodowego Ogrodu, naprawdę jeden z najlepszych cykli SF jaki ostatnio czytałem
Plus dla wydawcy:
Mag za dokończenie cyklu Abercrombiego Pierwsze prawo magii
Minus dla wydawcy:
Fabryka Słów za podzielenie Przebudzenia Lewiatana
Przeczytałem w tym roku 67 książek, nie jest źle. Dziękuję raz jeszcze wszystkim odwiedzającym, życzenia z prawdziwego znaczenia będą za chwilkę :)
12 komentarzy Dodaj swoje
    1. Karolina mój problem polega na tym, że czytałem sporo podobnej literatury i pewnie dlatego Mull był dla mnie wtórny. Większość znajomych się zachwycała.

  1. Wynik 67 niezły, gratulacje. Przeszło książka tygodniowo to w naszym pięknym kraju znaczący wynik:-)
    Ja to nie wiem ile książek przeczytałem w 2013. Za późno wpadłem na to, żeby sobie notować…
    Za to jeśli chodzi o wydawnictwa, to zainspirowany Twoją oceną, spojrzałem na tegoroczne zakupy, plan zakupów na przyszły rok (głupio brzmi, wiem, może zamiary zakupowe;-)), kolejka książek „do przeczytania” (fatalnie duża, fatalnie – bo co nadgonię, to się coś nowego i to przeważnie, całe stado, przyplącze;-) i wyszło mi, że ostatnio zdecydowanie preferuję właśnie MAG-a. Tym bardziej, że zaczęli ebooki wydawać też. Trzeba przyznać, że ostatnimi czasy „repertuar” mają niezły. Jak jeszcze „uporządkują” do końca niektórych autorów, wznowią innych to będziemy ich wspólnie chwalić, czyż nie? ;-)

    1. MAG to zdecydowanie najlepsze wydawnictwo SF/fantasy w Polsce, szkoda tylko, że niektóre tytuły przekładają w nieskończoność. Dwie serie od nich puściłem do ludzi znużony czekaniem na kolejne tomy.

Dodaj komentarz