Gdy morze cichnie, czyli kolejny raz w Norwegii

Trochę trudno pisać ostatni książkowy tekst o takim tytule jak Gdy morze cichnie. To już dziewiąta wydana w Polsce książka o kryminalnych sprawach inspektora Williama Wistinga. Niestety udana, bo o kiepskich pisze się łatwiej. Oczywiście z chronologią powstawania, czy kolejnością cyklu nie ma to wiele wspólnego, bo jeśli o to chodzi, to jest na trzecią,…

Kontynuuj czytanie

EmpikGo, czyli czytam i słucham na komórce

Powoli powszechnie akceptowalne staje się używanie telefonów nawet podczas rodzinnych spotkań. To trochę przykre, ale prawdziwe. Rodzina ponarzeka, ale nie będzie najczęściej zabraniała wgapiania się w komórkę. Zwłaszcza kiedy w drugi dzień Świąt wymkniemy się do pokoju, w którym akurat nie będzie wujka Mietka i jego klasycznego „ze mną się nie napijesz?”.

Kontynuuj czytanie

Przebiegłe wielbłądy, czyli coś idealnego pod choinkę

Na wielu blogach książkowych pojawiły się już wpisy proponujące jakieś tytuły warte umieszczenia pod choinką. Ja chciałem odrobinę wyłamać się z tego trendu i zaproponować Wam oderwanie się na chwil parę od czytania i zagranie w grę. Planszową. Naprawdę fajną i do tego taką, która świetnie sprawdzi się w paczce pod pachnącym lub sztucznym drzewkiem….

Kontynuuj czytanie

Zawisza Czarny, czyli nietypowy bohater

Nie tak dawno trafiły do mnie Drobinki nieśmiertelności, zbiór znakomitych opowiadań Jakuba Ćwieka. Tym razem natomiast miałem okazję przeczytać książkę bliższą temu do czego autor przyzwyczaił nas w swojej wcześniejszej twórczości, przed Państwem Zawisza Czarny, dosłownie.

Kontynuuj czytanie