You are here
Przeczytane 2014 

Czy Krzyżacy sa nadal groźni?

Po wizycie w Egipcie i Grecji w trzeciej części Kronik Archeo Agnieszka Stelmaszczyk zabrała swoich bohaterów do Polski. Wuj rodzeństwa Ostrowskich odkrywa w lokalnym zamku, w którym jest kustoszem, pewien dokument i wszystko wskazuje na to, że gdzieś w okolicy mógł zostać ukryty krzyżacki skarb. Oczywiście Ania z Bartkiem natychmiast zainteresowali się znaleziskiem, a dzięki szczęśliwemu splotowi okoliczności wkrótce dołączyli do nich Gardnerowie. Kiedy młodzi Anglicy znaleźli się na miejscu wydarzenia nabrały tempa, jeden z bliźniaków odkrył ukryte w krześle wskazówki gdzie szukać ukrytych kosztowność i zaczęło się na całego. Brazylijski biznesmen od szemranych interesów, tajemniczy austriaccy wysłannicy zakonu krzyżackiego, pogonie samochodowe, fałszywi przyjaciele i prześliczna sokolniczka. A do tego okazuje się, że pani Oliwia Łyczko ukrywa pewną tajemnicę i gdyby nie jej pewne tajemnicza wyprawa cała sprawa nie miałaby szans na szczęśliwe zakończenie.

Przyznam, że Kroniki Archeo jak na razie pozytywnie mnie zaskakują. Pierwsza część była niezła, druga, lepsza, a trzecia jest naprawdę dobra. Dzieje się dużo, wiedzy nadal nie brakuje, a autorka zdecydowanie pisze coraz lepiej, jest mniej zgrzytów fabularnych, a historia „trzyma się kupy” i młody czytelnik na pewno nie czuje się oszukany czy traktowany protekcjonalnie.
Widać, że dzieciaki w kolejnych tomach powoli dojrzewają, zwłaszcza Bartek i Mary Ann, natomiast Marin i Jim w końcu mogą wykorzystać swoje umiejętności szermiercze. Fragmenty pisane w pierwszej osobie, będące bezpośrednią relacją z przeżytych przez młodych bohaterów przygód też czyta się lepiej, nie są już chaotyczne jak to miało miejsce podczas egipskiej wyprawy

Pamiętam ogromną przyjemność jaką miałem czytając książkę „Pan Samochodzik i Templariusze”, na pewnym etapie mojego życia chyba nawet czytałem ją na okrągło. Teraz już nie te lata, ale Sekret Wielkiego Mistrza w bardzo przyjemny sposób obudziła te wspomnienia. Oczywiście trudno porównywać te tytuły, ale frajda z czytania była całkiem spora.

Polecam.

Podsumowanie:
Tytuł: Kroniki Archeo. Sekret Wielkiego Mistrza
Autor:  Agnieszka Stelmaszyk
Wydawca: Zielona Sowa
Do tramwaju: i nie tylko :)
Ocena czytadłowa: 5+/6 – dla dzieciaków z grupy docelowej
Ocena bezludnowyspowa:  5/6 – dla dzieciaków z grupy docelowej
Na koniec ciekawostka  wydawnicza, sam nie kupię, ale dzieciaki pewnie będą zainteresowane, w kwietniu ukaże się takie coś (informacja wydawcy) :
Kroniki Archeo
Tom specjalny: Dziennik podróżnika
Autor: Agnieszka Stelmaszyk

Liczba stron: 240

Okładka: twarda

Informacje o książce:

Dziennik podróżnika to wyjątkowa pozycja w serii. Autorka – Agnieszka Stelmaszyk – napisała Dziennik specjalnie na życzenie swoich fanów, którzy wielokrotnie w czasie spotkań autorskich opowiadali jej o zakładanych przez siebie, na wzór Kronik, własnych dzienników z podróży.

Na Dziennik podróżnika składają się:

– strony przeznaczone do własnych notatek z podróży, podzielone na osiem działów (m.in.: Plan podróży, Kalendarium, Ważne informacje, Szkice i rysunki itd.). Podział ten podpowiada młodym podróżnikom, jakie ważne informacje powinni zebrać i przygotować przed podróżą, o czym pamiętać w trakcie podróży, co i jak notować, aby po powrocie z podróży wspomnienia nie uleciały.

– strony poświęcone siedmiu wydanym już tomom Kronik Archeo, na których czytelnicy znajdą fragmenty, które nie trafiły do książki, poznają sekrety bohaterów, dowiedzą się o kolejnych legendach i faktach, dotyczących danych skarbów.

Dziennik podróży jest zatem nierozerwalnie związany z przygodami bohaterów Kronik Archeo i po raz kolejny udowadnia, że każdy czytelnik, jeśli tylko zapragnie, może stać się podróżnikiem i odkrywcą zupełnie jak jego ulubieni bohaterowie serii.

Related posts

2 thoughts on “Czy Krzyżacy sa nadal groźni?

  1. „Sekret Wielkiego Mistrza” to jedna z moich ulubionych Kronik Archeo. Czytałam wszystkie za wyjątkiem ostatniej ich części i nigdy jeszcze się nie rozczarowałam!

    1. Miło słyszeć, już się bałem, że ja jakieś skrzywienie mam w związku z tym, że przypadły mi do gustu :)

Dodaj komentarz