You are here
Przeczytane 2014 

Jak wdziać czerwoną koszulę i przeżyć

czerwone_koszuleWojnę starego człowieka Johna Scalziego uważam za najlepszą militarną fantastykę jaką czytałem w życiu. Kocham ją miłością wielką i nieodwzajemnioną. Czerwone koszule to zupełnie inna literatura, znakomita, zabawna, napisana z polotem i pomysłem, polecam je z ogromną przyjemnością.

Podporucznik  Andrew Dahl trafia na „Nieustraszonego”, okręt flagowy floty kosmicznej. Niby to awans, ale nie wszystko jest tak jak być powinno. Okręt ma zdecydowanie wyższe od średniej wskaźniki śmiertelności, nowi członkowie załogi z zaskakującą regularnością giną w naprawdę idiotycznych sytuacjach. Andrew wraz z pozostałymi świeżo przybyłymi załogantami postanawia coś z tym zrobić, nie chce być kolejną „czerwoną koszulą”.

Małe wyjaśnienie dla niekoniecznie znających temat. W jednym z najpopularniejszych seriali SF w historii telewizji czyli w Star Treku jeśli tylko na ekranie pojawiał się człowiek w czerwonym uniformie nie będący stałym członkiem obsady można było spokojnie założyć, że zginie w przeciągu najbliższych kilku minut.

Książka Scalziego to znakomity pastisz na seriale SF napisany z ogromnym wyczuciem i wdziękiem. Widać, ze temat wiarygodnych fabuł na potrzeby produkcji telewizyjnych zna on od podszewki, pracował przez pewien czas nad scenariuszami do Stargate Universe. Od pierwszych stron książki można wyczuć, że coś tu nie gra, bohaterowie są papierowi i dość szybko czytelnik może się zorientować, że jest to zabieg świadomy. Widać u Scalziego ogromną inspirację właśnie Star Trekiem i nie chodzi tu tylko o tytuł. Nie wiem czy odrobił lekcję, czy sam jest fanem, ale znakomicie czuje temat, kiedy okazało się, że w książce torpedy trafiają zawsze w pokłady od 6 do 12 to padłem.  Ogromną zaletą znakomicie poprawiającą odbiór książki jest to, że bohaterowie są cudownie papierowi, a jednocześnie wiarygodni. Nie wiem jak ten skubaniec to zrobił. Na dodatek wszystko napisane jest z ogromną lekkością i wyczuciem, ani razu nie zdarzyło mu się przeszarżować.

Osobnym wątkiem na jaki zdecydowanie warto zwrócić uwagę jest sprawa otaczającej bohaterów rzeczywistości, to chyba właśnie jest element za który książka dostała Hugo. Scalzi stawia pytanie czym tak naprawdę jest otaczający nas świat,  może to film, może książka, a może jeszcze coś innego. Nie jest to może nic na miarę wizji Dicka, ale zdecydowanie daje do myślenia. Nie będę pisał o tym więcej, bo przyznam szczerze, że kiedy zerknąłem na recenzję Czerwonych koszul Maćka Rybickiego, to stwierdziłem, że cokolwiek bym nie napisał na temat tego elementu powieści to i tak wyjdzie jak popłuczyny z jego tekstu. Zerknijcie zatem do niego, jeśli jesteście ciekawi :)

Informacja tramwajowa
Spokojnie można czytać wszędzie, w każdym środku lokomocji, czytałem w busie, pociągu w samolocie  i podobało mi się na d wyraz. Nawet Pani gadająca przez telefon na pół przedziału nie była w stanie odebrać mi frajdy z czytania.
Podsumowanie:
Tytuł: Czerwone koszule
Autor: John Scalzi
Wydawca: Wydawnictwo Akurat
Do tramwaju: można NAPRAWDĘ wszędzie
Ocena czytadłowa: 5/6
Ocena bezludnowyspowa: 4/6
muza_buton

Related posts

7 thoughts on “Jak wdziać czerwoną koszulę i przeżyć

  1. Zachęciłeś mnie! jak tylko będzie promocyja, to kupię :D Ostatnio za dużo kasy poszło na książki :( Taki smuteczek, że nie potrafię odżywiać się energią słoneczną, a rachunki nie chcą się płacić same :(

    1. Janek

      Ja kupiłem dwa komiksy z Egmontu. Mój portfel płacze !

      1. I dlatego ja właśnie szamam sernika, piję kawę i czytam książkę Craiga Russella „Zmartwychwstały”. Nie ma to jak porządne morderstwo, żeby podnieść się na duchu :D

        1. Janek

          Eee tam, mnie bardziej podniosło na duchu rozpakowywanie tych komiksów :)

  2. A myślałam, że chodzi o Rosjan, którzy na wczorajszym meczu z Brazylią wystąpili w czerwonych koszulkach ;)

    1. Janek

      Nie tym razem :) O Rosjanach będzie już wkrótce.

  3. […] Czerwone koszule Autor: John Scalzi Scalzi to pisarz nietuzinkowy, jego powieści to powiew świeżości w nieco skostniałym świecie fantastyki naukowej. Nagrody Hugo i Locusa jakie otrzymał za tę książkę, są zdecydowanie nieprzypadkowe. Absolutne “must read” dla miłośników seriali fantastycznych, pomysł i wykonanie na najwyższym poziomie. Scalzi pisze zaskakujące książki, sprawdźcie. […]

Dodaj komentarz