Upadające imperiumPrzeczytane 2019 

Upadające imperium, może w końcu się uda

Upadające imperium zaskoczyło mnie zupełnie i nie chodzi tu właściwie o fabułę. Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej Inkwizycji,a ja byłem przekonany, że książki Johna Scalziego nie pojawią się już w Polsce. ISA, która zaczęła go wydawać upadła, zdecydowanie nie za jego sprawą. Wydawnictwo Akurat po dwóch książkach odpuściło, chyba nie mieli pomysłu na promocję. Tak więc NieZwykłe mnie naprawdę zaskoczyło mile, kiedy zdecydowało się wydawać Scalziego. Mam nadzieję, że tym rzem w końcu „chwyci”, bo to już kolejna książka autora, która naprawdę przypadła mi do gustu.

Upadające imperium

Książka to opowieść o wszechświecie, w którym podróże międzygwiezdne opierają się na Nurcie, czymś na kształt kosmicznej sieci wodnej umożliwiającej kontakt pomiędzy światami zamieszkałymi przez ludzi. Podobnie jak z rzeką tak i tutaj nie da się pożeglować gdzie się chce, bo poza działają klasyczne prawa fizyki i podróż trwałaby lata. Ludzkie imperium jest imponujące, światy rozkwitają, nawet mimo monopolu gildii na usługi i towary. Wszystko na pozór działa jak trzeba. kiedy jednak okazuje się, że Nurt, podobnie jak rzeka może się zmienić, albo nawet całkiem zniknąć, nowa cesarzowa staje naprzeciw największego kryzysu w historii ludzkości.

Przestrzeń

Kosmos nie kocha ludzi, a życie w nim jest piekielnie trudne. Właściwie wszystkie planety dostęne dzięki nurtowi są niegościnne, nie da się na nich żyć poza sztucznymi warunkami. Scalzi bardzo interesująco zaprojektował swój świat. Niby mamy klasyczną space-operę, ale szybko okazuje się, że choć początkowe założenia są podobne to historii podobnych opowieści ze złotej ery SF, to jednak diabeł tkwi w szczegółach. Ludzie chyba nie do końca zdali w tym świecie egzamin z budowania wspólnoty. A niegościnna przestrzeń wkrótce może ich pożreć.

Podsumowanie

Czytałem z ogromna przyjemnością, uwielbiam humor i nieszablonowe pomysły autora. Ironiczne poczucie humoru, postacie budzące sympatię i dobrze skonstruowane, czarne charaktery.  Jedyną obawą jaką mam to czy będzie kontynuacja, ponoć się kończy tłumaczyć, ale to Scalzi, on nie ma szczęścia w naszym kraju.

Info:

Tytuł: Upadające imperium
Autor: John Scalzi
Tłumaczenie: Paweł Grysztar
Wydawca: Wydawnicto NieZwykłe
Do tramwaju:
też

Powiązane posty

2 Thoughts to “Upadające imperium, może w końcu się uda”

  1. Czytałem na razie dwie powieści Scalziego i obie bardzo mi podpasowały rozrywkowo.

    1. Janek

      Tej bliżej do klasycznych historii, ale sarkazm Scalziego robi robotę

Dodaj komentarz