You are here
Przeczytane 2015 

Lewiatan, czyli kryminał klasyczny

lewiatanErast powrócił! tym razem trzeci tom jego przygód za mną i jest nawet lepiej niż w Azazelu. Tak wiem, że powinien niby być najpierw być Turecki gambit, ale nie mam go niestety na półce.  Paryż, w posiadłości kolekcjonera, nota bene kiepskiego, indyjskich artefaktów dochodzi do koszmarnej zbrodni. Zostaje zabita cała służba, strażnicy i sam kolekcjoner, który tego dnia pechowo zmienił plany. Ginie strasznie cenna statuetka i jedwabna chusta, w która zawinięto posążek. Wszystko wskazuje na to, że zbrodniarz, a może zbrodniarze opuszczą Francję na luksusowym statku Lewiatan płynącym do Indii. Ich topem podąża inspektor Gauche, który postanawia odbyć podróż wraz potencjalnymi podejrzanymi, aby ograniczyć ich liczbę postanawia skupić się na grupie, która nie posiada złotego znaczka, takiego jaki znaleziono na miejscu zbrodni. No, a potem się zacznie.

Azazel był naprawdę dobrym, sprawnie napisanym kryminałem, a Lewiatan jest jeszcze lepszy. Cała seria o Fandorinie z założenia ma obejmować każdy istniejący rodzaj powieści kryminalnej/detektywistycznej, jak jest z innymi to nie wiem, ale Lewiatan to udane nawiązanie do klasycznych tytułów Agaty Christie. Przy czytaniu od razu przychodzi na myśl Śmierć na Nilu czy Morderstwo w Orient Ekspresie. Na szczęście nie jest to w żaden sposób wtórne, Akunin jest zdecydowanie zbyt dobrym pisarzem, żeby sobie nie poradzić z tematem. Zabawa konwencją jest interesująca i inteligentna, szanse na to, żebyśmy zbyt wcześnie odgadli, kto stoi za cała sprawą jest raczej niewielka.

Ja na języku się specjalnie nie znam, ale przyznam szczerze, że sposób w jaki Akunin pisze budzi u mnie podziw. Książka jest napisana zupełnie inaczej niż Azazel, styl jest diametralnie różny. Do tego wewnątrz samego Lewiatana mamy do czynienia z kilkoma różnymi sposobami opowiadania historii, autor styl powiązał z osobami, z których perspektywy widziane są kolejne fragmenty fabuły. A część związana z japońskim dżentelmenem jest pisana w poziomie ;)

Erast tym razem jest bardzo bliskim kuzynem Herculesa Poirot i mnie to pasuje, polecam z przyjemnością.

Informacja tramwajowa
Jak najbardziej, świetnie się czyta, nie ma problemów, że pogubicie się w wątkach, bo Akunin pisze bez przesadnego kombinowania. Warto jednak uważać na książkę w transporcie, bo Świat Książki wydał ją naprawdę ładnie. A, jeszcze jedno. Czytając fragmenty pisane z perspektywy Japończyka będziecie wyglądali trochę głupio, ale co tam, warto.

Podsumowanie:
Tytuł: Lewiatan
Autor: Erast Fandorin
Wydawca: Świat Książki
Do tramwaju:
tak
Ocena czytadłowa: 6/6
Ocena bezludnowyspowa: 4/6

Related posts

Dodaj komentarz