You are here
Przeczytane 2016 

Egzekucja w dobrej wierze, czyli walcie się, skandynawscy mistrzowie

marininaNo to mogę już spokojnie i z pełną odpowiedzialnością rzec, że na mnie pora. Pakuję się, zabieram zabawki i spadam z tej cholernie zimnej i nieprzyjemnej północy, nadeszła pora na pożegnanie ze skandynawskimi mistrzami. Żegnaj Jo, pa pa Camillo, panie Horst, to co czytam, to już raczej nasze ostatnie spotkanie. Za mną spotkanie z jedną z naszych szanownych sąsiadek i kolejny raz jest tak jak lubię. Zostaję w okolicy :)

Skąd taka deklaracja ktoś może zapyta? Ano ostatnio kiedy biorę się za kryminały z północy Europy, to bywa raczej średnio. Jeszcze może Horst się u mnie broni, ale pochodzący stamtąd królowie i królowe jakoś słabo, po tym co napisał Mankell coś przestali dostarczać mi interesującej rozrywki.
Kryminały to jednak gatunek który lubię i pewnie nie przestanę czytać, zatem kiedy okazało się, że za wydawanie Marininy zabrała się Czwarta Strona radość ma była całkiem spora. Kiedy jeszcze okazało się, że będą to tytuły z końca serii, radość ze sporej stała się duża.

Egzekucja w dobrej wierze w pierwszej chwili może mocno zaskoczyć czytelników, cześć niezorientowanych zakrzyknie pewnie: Ale od co chodzi? Nastia nie jest już policjantką, pracuje w prywatnej firmie i czasem tylko ma możliwość skorzystania ze starych kontaktów. Na szczęście pewna część jej starych znajomych albo nadal pracuje w moskiewskiej centrali, albo wciąż utrzymuje z nią kontakt. Skąd taki przeskok? Tytuły, które trafiły na nasz rynek to tomy serii rozdzielone dwudziestoma latami pisania rosyjskiej carycy kryminału. W.A.B. wydaje przypadkowo i nie zawsze po kolei, Czwarta Strona zdecydowała się wydać natomiast najnowszą odsłonę przygód Kamieńskiej, miejmy nadzieję, że wydawanie będzie kontynuowane bo Marinina mimo upływu lat nie straciła nic ze swoich umiejętności pisarskich, a pomysł na to, aby bohaterowie starzeli się wraz z autorką uważam za bardzo udany.

Tym razem jedziemy na rosyjską prowincję, Kamieńska wspólnie z Korotkowem ma za zadnie sprawdzić teren wokół pewnego miasta. Chodzi o sprawdzenie, które działki będą się najlepiej nadawały pod pensjonat, który brat Anastazji, właściciel banku, chce wybudować dla swoich pracowników. Trywialna sprawa.
Na miejscu okazuje się jednak, że w sumie jednak nie do końca wiadomo, którędy finalnie przebiegać będzie obwodnica mająca zapewnić dobry dojazd, w mieście giną ekologowie, a merowi z jakiegoś dziwnego powodu bardzo zależy na pozostawieniu fermy zwierząt futerkowych w stanie nienaruszonym. Nastia lubi wywiązywać się dobrze z powierzonych zadań, więc aby odpowiedzieć na pytanie które działki warte są zainteresowania, będzie musiała odpowiedzieć na całe mnóstwo pytań na pierwszy rzut oka niekoniecznie z tym związanych.

Książkę czyta się bardzo dobrze, owszem niektórzy mogą jej zarzucić, że pojawia się kilka dłużyzn, ale ja lubię ten styl, to w jaki sposób Marinina opowiada o Rosji. Za każdym razem dowiaduję się nieco więcej o mentalności naszych sąsiadów zza wschodniej granicy. Tym razem nareszcie jest to Rosja współczesna, taka w której talent bohaterki do analizowania danych i łączenia wątków w końcu nie opiera się wyłącznie na wydrukach przynoszonych z pracy. W końcu nie pracuje na pożyczonym komputerze. Nastia korzysta teraz z narzędzi, które znamy z otaczającej nas rzeczywistości, ma komputer, komórkę oraz tablet i bardzo jej z tymi urządzeniami do twarzy. Owszem te starsze tytuły, które czytałem również miały swój urok, ale tym razem frajda była jakby większa.

Egzekucja w dobrej wierze, to właściwie dwie historie kryminale w jednej, zdecydowanie warto po nią sięgnąć, wychodzi taniej, a opowieść wciąga i czaruje swym rosyjskim klimatem. A nawiązując jeszcze do wstępu, za mną dwa świetne kryminały słowackie, a w tej chwili czytam czeski, cudny :)

Informacja tramwajowa
To taki tytuł, który można zabrać do tramwaju, ale zdecydowanie lepiej spisuje się na dłuższych trasach, najlepiej się go czyta, kiedy można zasiąść z książką na jakąś godzinę, dwie, czy ewentualnie pięć :) Ale zabranie go do tramwaju jak najbardziej również sprawi frajdę ;)

Podsumowanie:
Tytuł: Egzekucja w dobrej wierze
Autor: Aleksandra Marinina
Tłumaczenie: Aleksandra Stronka
Wydawca: Czwarta Strona
Do tramwaju:
jak najbardziej można
Ocena czytadłowa: 5/6
Ocena bezludnowyspowa: 4/6

Related posts

3 thoughts on “Egzekucja w dobrej wierze, czyli walcie się, skandynawscy mistrzowie

  1. Mery Orzeszko

    Nastia odeszła z policji???
    A to ci dopiero! Muszę to przeczytać!

    1. Janek

      Ano odeszła, pora na emeryturę :)

  2. A mnie się i tak Skandynawia podoba, choć nie każda :) O Nastii teraz słucham.

Dodaj komentarz