[Recenzja przedpremierowa] Tappi i poduszka dla Chichotka

Jest nieźle, powiem nawet jest dobrze, ba, bez obaw można się nawet posunąć do stwierdzenia, że jest znakomicie. Nie wiem jak Marcin Mortka to zrobił, ale przy pomocy Tappiego kupił całą naszą rodzinę, maluch kiedy usłyszał, że będzie szansa na przeczytanie kolejnych przygód Wikinga natychmiast zapodał na twarz przysłowiowego banana, i to tak wielkiego, że…

Kontynuuj czytanie

Prawdziwa autorska niespodzianka, czyli Marcin Mortka na chwilę wsiadł do Tramwaju :)

No to mam dla was świetną niespodziankę :) Ten tydzień jest tygodniem specjalnym. Na jutro zaplanowałem przedpremierowe spotkanie z Tappim, Chichotkiem i pewną poduszką, a już dziś zapraszam na rozmowę z człowiekiem który stoi za tym wszystkim. Przed wami Marcin Mortka, człowiek odpowiedzialny za pojawienie się na polskim rynku mnóstwa ciekawych książek :) Witam serdecznie…

Kontynuuj czytanie

Nikt tego nie robi, czyli absolutnie subiektywna i całkowicie nieprofesjonalna lista dziesięciu najważniejszych blogów książkowych w Polsce

Skoro nie ma najmniejszych szans na to, aby blogerzy książkowi trafili do jakiegoś rankingu wyróżniającego ich w zakresie bycia opiniotwórczym to postanowiłem zrobić własny. Robiony całkowicie z głowy i na pałę, ale może stanie się początkiem interesującej dyskusji i za rok uda się nam wspólnie stworzyć bardziej profesjonalny. Kolejność na liście jest całkowicie przypadkowa i…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] Psia wędrówka w rytm płynących łez

Historie wyciskające z nas łzy pamiętamy najdłużej. Niektóre z  nich wydają się żyć ponad wszelkimi barierami: wieku, wrażliwości i moralności. Wzruszają swoją szczerością, tkając dramaty trafiające do każdego z nas. Jednym z takich uniwersalnych przekazów są historie o psach – tych bezbronnych, darzących ludzi pełnym zaufaniem i wzbogacających nasze życie magiczną wiernością. Opowieści burzące ich…

Kontynuuj czytanie

Dziwne płazy z końca lata.

Lato się kończy. Adam Tyszka, policjant ze Śląska, jedzie sobie odpocząć na Hel. Kurort nie jest tak zapchany turystami jak w szczycie sezonu i choć jeszcze sporo ludzi się kręci po okolicy, to wrzesień już jednak powolutku zaczyna dawać o sobie znać. Po kilku dniach zaczyna mu się jednak nudzić i kiedy na plaży zostaje…

Kontynuuj czytanie