[Z zakurzonej półki] Opowieść o człowieku…

Pochylmy się nad losem biednego pisarza. Takiego, któremu rodzi się w głowie wspaniała historia, opowieść wieloznaczna i głęboka, lecz przy tym tak irytująco niewdzięczna, że zainteresować kogokolwiek jej zarysem byłoby osiągnięciem niezwykle prestiżowym. John Williams nadał życie pozornie prostej fabule, tematycznie wręcz nieatrakcyjnej, bo przekrój życia anonimowego profesora – niechby chociaż była to persona realna…

Kontynuuj czytanie

[Z zakurzonej półki] „Weiser Dawidek” – z fletnią Pana ku dzieciństwu…

Pewnego razu w Gdańsku, upalnego lata 1957, rozpłynął się w powietrzu chłopiec. Był, a potem zniknął, pozostawiając po sobie niepewność oraz tajemną zagadkę roztrząsaną przez wiele lat i nigdy do końca nierozwiązaną. Gdyby to był jeszcze zwykły chłopiec – ale nie… Dwunastoletni Weiser Dawidek umykał wszelkim uproszczeniom, dla swych rówieśników bywał, bardziej niż człowiekiem, magiczną impresją….

Kontynuuj czytanie

Pokaż rogi!

Koszmarny poranek to nie tylko fizyczny i moralny kac, poprzedni wieczór pamiętany przez mgłę i świadomość całkowitej degeneracji. Dla Joego Hilla koszmarny poranek jest wtedy, gdy podchodzisz chwiejnym krokiem do lustra, zerkasz w niewyraźne odbicie i widzisz… rogi! Najprawdziwsze, ohydne rogi. Najpierw rożki, niewielkie i ukrywane pod czupryną, potem diabelsko zawinięte rogi o nadprzyrodzonej mocy….

Kontynuuj czytanie