Zbiór opowiadań nominowanych do nagrody im. Janusza Zajdla

zajdelKiedyś jeśli jakaś powieść lub opowiadanie zdobyło Zajdla oznaczało to jednoznacznie, że tekst na pewno prezentuje wysoki poziom, ba wystarczyło nawet by był do niego nominowany, aby było nieźle. Dawno nie sięgałem po nic „zajdlowego” aż nadeszła pora na zbiór nominowanych. Mam czytnik, opowiadania są bezpłatne, czegóż chcieć więcej.

W skład zbioru wchodzą:

  • Michał Cetnarowski Cyberpunk
  • Anna Kańtoch Człowiek nieciągły
  • Anna Kańtoch Okno myszogrodu
  • Paweł Majka Grewolucja
  • Piotr Mirski Drobnoustroje
  • Marcin Podlewski Edmund po drugiej stronie lustra
  • Wojciech Szyda Popiołun

Podsumowując całe czytanie, teraz Zajdel nie jest już synonimem jakości. End of story.

[Edit]
Jeśli chcecie się sami przekonać to opowiadania w formie elektronicznej są TUTAJ.

12 komentarzy Dodaj swoje
  1. Lubię się z Tobą zgadzać :-) Masz rację w 85, 7% ;-)
    Czytałem ten zbiorek przed Zajdlami i jak zawsze potwierdził moje domniemania, że polska science fiction (tak jak ja rozumiem tę literaturę) padła na pysk i jest w stanie stabilnym bardzo ciężkim. Klasyczna fantasy nie do końca, bo kilkoro (dwoje?) autorów pisze nieźle, ale tutaj tego akurat nie widać :-(
    Dlaczego te dziwne procenty? Będę bronił jednego opowiadania, zresztą mojego niedocenionego faworyta. Mowa o „Grywalizacje” Pawła Majki. Twórcza zabawa ( w sensie nawiązań) konwencją (klasyczny gibsonowski cyberpunk), humor (co jest siłą pisania agrafka) i naprawdę mądry przekaz. Oczywiście nie doceniono tego, nie wiem, bo myśleć trzeba przy czytaniu?

    1. Czasy kiedy nagroda Zajdla cokolwiek znaczyła dawno już odeszły w zapomnienie. Było już wszystko i prymitywne zagrania pewnych autorów, i przecieki informacji z komisji, i wątpliwości co do rzetelności komisji liczącej głosy i nader konkretne podejrzenia co do dyscypliny klubowej zapewniającej zwycięstwo „naszym”.

      Szkoda że nikt nie uporządkował tych spraw dekadę temu…

      1. Czyżby to była jakaś polska specjalność? Smutne to jest, bo jak już się pojawiła nagroda, która powinna coś znaczyć, to niestety ktoś musiał przy tym pogrzebać. Patrzę na to z zewnątrz, nigdy nie byłem w fandomie, jakoś nie wiem, to był koniec lat siedemdziesiątych, za dużo kandydatów na guru widziałem a ja mam zdanie trochę obok głównego nurtu, ale przecież wtedy fandom dużo dobrego dla fantastyki w Polsce zrobił, to muszę przyznać.
        Oprócz nagrody Zajdla to jest jeszcze sprawa Nautilusa, tylko zdaje się tu od początku stawiano jakieś zarzuty. W każdym razie fanowskiej nagrody z prawdziwego zdarzenia brakuje :-(

Dodaj komentarz