Post ScriptumPrzeczytane 2018 

Post Scriptum, czyli dobre to

Milena Wójtowicz wróciła po latach. O dzięki wszelacy bogowie, bo Post Scriptum jest znakomite. Lekki, niewymuszony humor, świetnie zarysowane postacie i BHP. W końcu ktoś oddał cześć nielubianym i regularnie traktowanym jak nudziarze bohaterom frontu walki z wypadkami w pracy.

Czekam na więcej, polecam absolutnie!

P.S.

Klimaty wakacyjne zdjęcia ilustrującego zapewnił Zacofany w lekturze. Pięknie dziękuję!

Podsumowanie:

Tytuł: Post Scriptum
Autor: Milena Wójtowicz
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Do tramwaju: z obawami o spojrzenia współprasażerów

Powiązane posty

7 Thoughts to “Post Scriptum, czyli dobre to”

  1. Ładne zdjęcie :D A co tak skrótowo? To fajna książka, chociaż ma swoje wady. Liczę na kontynuację :)

    1. Janek

      Jakoś tak mi ostatnio łatwiej :)
      Ja też mam nadzieję na dalszy ciąg.

      1. Mnie też namówił na lekturę. Bez zdjęcia :)

  2. Czasem takie skrótowe recenzje są najlepsze. Pozdrawiam !

    1. Janek

      I czytelnika człowiek nie zanudzi ;)

    1. Janek

      Dziękuję za każdy głos poparcia! :D

Dodaj komentarz