diabłyPrzeczytane 2019 

Gdzie śpiewają diabły, czyli nietypowo

Gdzie śpiewają diabły to już trzecia powieść pani Magdaleny Kubasiewicz, którą dane było mi przeczytać. Książka jest ona zdecydowanie inna niż te wcześniejsze, jednak motyw wiedźmy również i tutaj odgrywa niebagatelną rolę. Choć to wiedźma zdecydowanie odmienna od tej, która służyła swą pomocą królowi Julianowi.

Diabły znad jeziora

Piotr w poszukiwaniu swojej zaginionej siostry trafia do niewielkiej miejscowości o nazwie Azyl. Nazwa nieco nietypowa, ale jak okazało się w trakcie lektury bardzo adekwatna. To miasteczko na uboczu położone nad jeziorem Diablim, zaraz obok starego mostu nad wąwozem, niknącego we mgle. Niby zwykłe, miasteczko, z mieszkańcami niezbyt lubiącymi obcych, w którym czas jakby nieco się zatrzymał. Tak naprawdę jednak miejsce tajemnicze, w którym można spotkać…

Miasteczko na krańcu świata

Wcześniejsze książki pani Magdy, to zabawne, lekkie urban fantasy. Tym razem autorka zabiera nas poza wielkie miasto, do niewielkiej społeczności. Intryga kryminalna, z zaginioną kobietą i trupem w tle, okazuje się dość szybko mieć drugie dno. Przyczyny bardzo silnej niechęci do obcych mają w Azylu zupełnie inne przyczyny, niż można by początkowo oczekiwać. A opowieść o czarownicy i diable, której różne wersje zna tam prawie każdy, ma jednak wspólny początek.

Podsumowanie

Pewien znajomy czytacz, człowiek który przeczytał chyba z pięćdziesiąt razy więcej książek niż ja, zasugerował, że podczas lektury Gdzie śpiewają diabły będę się nieco nudził. Z racji tego, że nasze gusta często bywają podobne nie nastawiałem się na fajerwerki, ale po wcześniejszych książkach chciałem dać pani Magdalenie szansę. Okazało się, że jezioro Diable, mieszkańcy Azylu i szamoczący się nieco w tej historii Piotr, przypadli mi do gustu. Nieśpieszna narracja, całe mnóstwo ciekawych postaci, możne odrobinę za mało dokładnie zarysowanych, ciekawa fabuła. To wszytko zaskakująco przypadło mi do gustu.
Zastanawiam się , co ja bym zrobił, gdybym trafił do Azylu. Czy uwierzyłbym w to wszystko? Wrócił, żeby sprawdzić? Został na stałe? Nie wiem. Ale chyba czytając fantastykę czasem trafiam chyba do takiego miasteczka na końcu świata. Bardziej lub mniej świadomie.

Wybierzcie się nad Diable, ale uważajcie na miód, bywa zdradziecki.

Info:

Tytuł: Gdzie śpiewają diabły
Autor: Magdalena Kubasiewicz
Wydawca: Uroboros
Do tramwaju:
też

Powiązane posty

Dodaj komentarz