Diabełek, aniołek i wiedźma
Tytuł: Bogowie muszą być szaleni
Autor: Aneta Jadowska
Wydawca: Fabryka Słów
Do tramwaju: z tą okładką facet zdecydowanie powinien książkę obłożyć :)
Ocena czytadłowa: 3+/6
Ocena bezludnowyspowa: 1/6
Dziś zdałem sobie sprawę że nie wiem czemu właściwie kupiłem i przeczytałem tą historię. Jestem mężczyzną co powoduje, że nie jestem grupą docelową, nie przepadam za trójkątami miłosnymi i ckliwością w fantastyce, a do tego książka ma kiepską okładkę i nie do końca pasujący mi tytuł.
Wyjazd do Trójprzymierza ( w realnym świecie Trójmiasto ) na zaproszenie wampirów komplikuje jej jednak mocno życie. Zostaje Mistrzem dla dwóch wampirów, szefową Alfy stada wilkołaków i trafia pomiędzy dwoje walczących bogów. A żeby nie miała za łatwo okazuje się jeszcze, że jest wnuczką pradawnej bogini wilków, a starotestamentowa wiedźma Jezabel zagięła parol na jednego z jej podopiecznych. Sytuacja pomiędzy Dorą, Mironem ( diabeł ) i Josua ( anioł ) też mocno się skomplikowała, zwłaszcza, że urok rzucony przez Jezabel spowodował między nimi znaczący wzrost napięcia seksualnego. Ubocznym efektem tego jest sporo ckliwości i sytuacji rodem z Igrzysk śmierci, czyli ona go kocha, ale nie może z nim być bo zrani tego drugiego.
Książkę przeczytałem w ramach wyzwania Czytam fantastykę


Coś mi majaczy jakaś intensywna reklama. Albo komuś się bardzo podobało i mi utkwiło w pamięci, że warto sięgnąć.
Ale wampiry? Wilkołaki? I jeszcze diabły i anioły? Yyyy, nie, chyba jednak nie.
Coś mi majaczy jakaś intensywna reklama. Albo komuś się bardzo podobało i mi utkwiło w pamięci, że warto sięgnąć.
Ale wampiry? Wilkołaki? I jeszcze diabły i anioły? Yyyy, nie, chyba jednak nie.
A jeszcze tak mi się przypomniało, czy to nie Ty polecałeś „Wojnę starego człowieka”? Czytam to właśnie i – ja pierdziukam – ale to jest świetne! :)
A jeszcze tak mi się przypomniało, czy to nie Ty polecałeś „Wojnę starego człowieka”? Czytam to właśnie i – ja pierdziukam – ale to jest świetne! :)
Nie zauważyłem drugiego komentarza i dlatego marudziłem na Facebooku. No niby ja polecałem, dla mnie Gra Endera dla ludzi zbliżających się w kierunku emerytury, a nie szkoły :)
Nie zauważyłem drugiego komentarza i dlatego marudziłem na Facebooku. No niby ja polecałem, dla mnie Gra Endera dla ludzi zbliżających się w kierunku emerytury, a nie szkoły :)
Jest jedna zasadnicza różnica – Scalzi ma zdecydowanie większe poczucie humoru :) I chwała mu za to.
Mimo wszystko mam na nią wielką ochotę
Czyta się, poziom może nie najwyższy, ale naprawdę czyta się :)
Czyta się, poziom może nie najwyższy, ale naprawdę czyta się :)
Mimo wszystko mam na nią wielką ochotę
Dużo bardziej podobała mi się pierwsza część, gdzie była akcja z prawdziwego zdarzenia. Ten tom niebezpiecznie skręcił w stronę paranormal romance w najbardziej ckliwym wydaniu.
Przepraszam za komentarz pod komentarzem, ale przypomniało mi się największe rozczarowanie tego tomu, Katia nekromantka. Podobno jest ona najlepszą przyjaciółką Dorę. Podobno, bo w książce tego nie widać,Katia ma kilka zupełnie niepotrzebnych scen (w pierwszym tomie jej nieobecność była usprawiedliwiona).
Tak też i mnie skręciło, a Katia jest po to, żeby ją pewnie wykorzystać w przyszłości. Bardziej irytujące jest – mam problem, pojawia się nowa umiejętność :)
Tak też i mnie skręciło, a Katia jest po to, żeby ją pewnie wykorzystać w przyszłości. Bardziej irytujące jest – mam problem, pojawia się nowa umiejętność :)
Do tej książki pewnie przyciągnąłby mnie tylko anioł i pomysł Jezabel, jak skomplikować Dorze życie, bo można by to było w dość humorystyczny sposób rozwinąć :)
Stwierdzam jednak, że przypuszczalnie nie sięgnę po ten tytuł, bo z reguły nie lubię, kiedy główny bohater/bohaterka jest wszechmocny/prawie wszechmocny/jest ojcem, dziadkiem, babką, córką, synem, żoną jakiegoś mitycznego boga czy innej potężnej postaci i dlatego wszyscy od razu się mu/jej poddają i nie ma zmiłuj :P
Wątki potęgi trzeba umieć poprowadzić tak, żeby w tej potędze nie przesadzać :)
Tutaj Jadowska naprawdę mocno to eksploatuje. Problem z wilkołakami pojawia się babcia, problem z wampirami, pojawia się opcja bycia wampirem mentalnym, świeży trup kolejny raz objawia się Pan ( sensie ten od aniołów i diabłów )
Tutaj Jadowska naprawdę mocno to eksploatuje. Problem z wilkołakami pojawia się babcia, problem z wampirami, pojawia się opcja bycia wampirem mentalnym, świeży trup kolejny raz objawia się Pan ( sensie ten od aniołów i diabłów )
Potwierdziłeś moje obawy! Właśnie skończyłam I tom, bardzo mi się podobał, ale cały czas myślałam, że od II tomu zacznie się ckliwy romans.
Potwierdziłeś moje obawy! Właśnie skończyłam I tom, bardzo mi się podobał, ale cały czas myślałam, że od II tomu zacznie się ckliwy romans.
recenzja dodana do wyzwania,
serdecznie pozdrawiam :)
Miłośniczka Książek